Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Takaichi: Chcę wzmocnienia obronnego Japonii

Premierka Japonii Sanae Takaichi zapowiedziała w piątek zerwanie z polityką oszczędności i obiecała „wcisnąć przycisk wzrostu” gospodarczego. Dodała, że chce wzmocnienia potencjału obronnego kraju oraz zmian w zasadach sukcesji, które zapewnią stabilność cesarskiego tronu.

Takaichi, której Partia Liberalno-Demokratyczna na początku lutego odniosła miażdżące zwycięstwo w przedterminowych wyborach, zadeklarowała w parlamencie radykalną zmianę kursu gospodarczego.

– Mój rząd zakończy długoletnią praktykę nadmiernych oszczędności budżetowych i niedostatecznych inwestycji w przyszłość. Będziemy intensywnie naciskać, naciskać i jeszcze raz naciskać przycisk wzrostu

– oświadczyła.

Jednocześnie Takaichi starała się uspokoić inwestorów zaniepokojonych stanem japońskich finansów publicznych i słabnącym jenem. Obiecała prowadzenie „odpowiedzialnej polityki fiskalnej”, w tym dwuletnie zamrożenie na poziomie 8 proc. podatku konsumpcyjnego od żywności bez emitowania nowych obligacji na pokrycie deficytu. Rząd planuje skoncentrować inwestycje na strategicznych sektorach, takich jak sztuczna inteligencja, półprzewodniki i budownictwo okrętowe.

W pierwszym wystąpieniu po wyborach ultrakonserwatywna premierka zapowiedziała też przyspieszenie prac nad historycznymi zmianami ustrojowymi.

Priorytetem jest rewizja pacyfistycznej konstytucji kraju w celu jasnego określenia statusu Japońskich Sił Samoobrony, co od lat postuluje prawica. Odnosząc się do kwestii bezpieczeństwa, Takaichi oceniła, że Japonia znajduje się z „najtrudniejszej i najbardziej złożonej” sytuacji od czasów II wojny światowej. Wprost oskarżyła Pekin o próby jednostronnej zmiany status quo przy użyciu siły na Morzu Wschodniochińskim i Morzu Południowochińskim. Zapowiedziała nowelizację kluczowych dokumentów obronnych jeszcze w tym roku.

Szefowa rządu ogłosiła także prace nad nowelizacją prawa o sukcesji, aby zapewnić stabilne przekazanie władzy i rozszerzyć krąg potencjalnych następców ze względu na kurczącą się liczbę członków rodziny cesarskiej.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane