Litewski minister obrony Robertas Kaunas przekazał, że zestrzelony nad Litwą we wtorek po północy dron miał ładunek wybuchowy. "Saperzy go zneutralizowali" – dodał w mediach społecznościowych.
Służby przekazały wcześniej, że bezzałogowiec wtargnął w przestrzeń powietrzną kraju od strony Białorusi i został zestrzelony przez włoskie myśliwce NATO stacjonujące w Szawlach w środkowej części kraju, niedaleko elektrowni szczytowo-pompowej w Kroniach.
Jak dotąd nie ujawniono oficjalnie podejrzeń dotyczących pochodzenia drona.
Coraz dalej na zachód
Podobny przypadek miał miejsce w Niemczech, gdzie niedaleko niemieckiej bazy wojskowej w Dolnej Saksonii znaleziono szczątki rozbitego bezzałogowca. Jak informowały niemieckie media, dron rozbił się w poniedziałek na terenie niezamieszkanym i został znaleziony pobliżu bazy Luftwaffe pod Hanowerem.
Lokalne służby zorganizowały szeroko zakrojoną akcję poszukiwania kolejnych fragmentów w promieniu około kilometra od bazy lotniczej w Wunstorf.
Pochodzenie maszyny nadal nie zostało sprecyzowane.
Rząd Niemiec 1 września obarczył Rosję odpowiedzialnością za zamach na lotnisku w Lipsku przeprowadzony za pomocą drona wyposażonego w zapalnik i materiał wybuchowy. Dron, który nie eksplodował, został znaleziony na początku sierpnia na płycie lotniska w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego An-124.
Szczątki bezzałogowca nieznanego pochodzenia zostały wyrzucone przez Bałtyk także na polskie wybrzeże.