- W budynku policji umieścili swój sztab, który otoczyli sprzętem wojskowym i patrolami. Dlaczego tam? Bo obok jest 5-piętrowy blok z cywilami, którym kazali być w domu. Tak zwana "żywa tarcza” – napisał mer.
Szef sumskich władz obwodowych Dmytro Żywycki ocenił, że sytuacja w Trościańcu przypomina obecnie „film grozy, tylko że to rzeczywistość”. Jak napisał na Facebooku, siły rosyjskie zajęły dworzec, nie można więc dostarczać pomocy humanitarnej ani rozpocząć ewakuacji, a żołnierze rosyjscy okradają firmy spożywcze.
Żywycki napisał też, że w Trościancu jest wielu zabitych.