O ofiarach poinformował mer Kijowa Witalij Kliczko. Jak przekazał, dziewięć rannych osób wymagało hospitalizacji. Pierwsze uderzenia nastąpiły w poniedziałek wieczorem, gdy rosyjskie wojska użyły pocisków balistycznych. Jednym z trafionych obiektów był akademik jednego z kijowskich uniwersytetów, w którym ucierpieli studenci.
Kolejna fala ataków nastąpiła około godz. 3.30 czasu lokalnego, czyli o 2.30 w Polsce. W jej wyniku uszkodzony został Most Południowy, przez który przebiega ważna trasa samochodowa oraz linia metra. Po uderzeniu ruch na przeprawie wstrzymano.
Ataki także w innych regionach Ukrainy
Rosyjskie ostrzały nie ograniczyły się do stolicy. W ciągu ostatniej doby wojska Kremla zaatakowały również inne części kraju, powodując kolejne ofiary cywilne.
W kontrolowanej przez Ukrainę części obwodu donieckiego zginęły trzy osoby, a 22 zostały ranne. Kolejne trzy osoby poniosły śmierć w obwodzie charkowskim, gdzie obrażenia odniosło osiem osób - poinformowały lokalne władze.
Bilans ataków pokazuje, że rosyjskie uderzenia dotknęły zarówno Kijów, jak i inne regiony Ukrainy. W stolicy szczególnie poważne konsekwencje przyniosło uszkodzenie mostu, który ma istotne znaczenie dla komunikacji w mieście.