Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Reżim Łukaszenki skazał opozycjonistę na 18 lat kolonii karnej. Prokuratura twierdzi, że to... za mało

Białoruska prokuratura chce apelacji od wyroku ws. Siarhieja Cichanouskiego, działacza opozycyjnego, którego skazano na 18 lat kolonii karnej. Instytucja reżimu Łukaszenki twierdzi, że wyrok ten jest "zbyt łagodny".

Autor:

Białoruski bloger Siarhiej Cichanouski, mąż przywódczyni opozycji Swiatłany Cichanouskiej, został skazany we wtorek na 18 lat kolonii karnej. Proces Cichanouskiego oraz innych opozycjonistów odbywający się w Homlu, toczył się za zamkniętymi drzwiami przez niemal pięć miesięcy - od 24 lipca br. 

Cichanouski, popularny wideobloger, był oskarżony o organizację masowych zamieszek, organizację lub przygotowanie działań poważnie naruszających porządek publiczny, wzniecanie nienawiści społecznej i utrudnianie pracy Centralnej Komisji Wyborczej.

To właśnie on jako pierwszy z małżonków Cichanouskich wszedł do polityki, zyskując znaczną popularność na Białorusi przed rozpoczęciem kampanii prezydenckiej w ubiegłym roku. Jednak władze nie pozwoliły mu zarejestrować kandydatury w wyborach i dlatego do Centralnej Komisji Wyborczej zgłosiła się jego żona.

Cichanouski został zatrzymany 29 maja 2020 r. podczas pikiety przedwyborczej i od tego czasu znajdował się w areszcie.

Białoruski opozycyjny portal Nexta poinformował, że to jednak jeszcze nie koniec sprawy. Według ich informacji białoruska prokuratura planuje apelację od wyroku Siergieja Cichanouskiego. Uznała bowiem, że 18 lat kolonii karnej to kara „zbyt łagodna” i teraz zażądała 20 lat na podstawie czterech artykułów.

 

Autor:

Źródło: Nexta, Niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej