W sobotę wcześnie rano eksplozja obudziła mieszkankę budynku przy ulicy Pieter Van Passenstraat w Antwerpii - powiadomił belgijski dziennik "Het Laatste Nieuws". Ładunek wybuchowy uszkodził fasadę domu oraz zniszczył drzwi wejściowe i okno.
"Mieszkam tu od 70 lat, ale czegoś takiego jeszcze nie doświadczyłam"
– miała powiedzieć policjantom lokatorka, cytowana przez "HLN". Sąsiedzi nie kryli oburzenia. "Zaatakowano najmilszą mieszkankę naszej okolicy" – powiedział jeden z nich w rozmowie z gazetą.
De bewoners van de Pieter van Passenstraat in #Wilrijk zijn zaterdagochtend opgeschrikt door een explosie. Minstens twee gevels van woningen raakten beschadigd. Vermoedelijk zou het gaan om zwaar vuurwerk of een brandbom. https://t.co/69s9j3hniL
— Hubert De Meulder (@HubertDeMeulder) October 29, 2022
Tymczasem jak doniósł holenderski dziennik "De Telegraaf", policja aresztowała w Amsterdamie sprawców tego ataku. Stołeczna komenda odmówiła jednak udzielania informacji na ten temat.
"Prowadzone jest postępowanie, o wyniku którego poinformujemy w najbliższym czasie"
– poinformowano w biurze rzecznika.
Zarówno belgijskie, jak i holenderskie media wskazują, że atak na dom staruszki był efektem pomyłki kryminalistów. Ich celem miał być budynek w innym miejscu.
To nie pierwsza taka pomyłka przestępców w ostatnim czasie. "Het Laatste Nieuws" przypomniał, że niedawno ostrzelano z automatu Kałasznikowa budynek przy ulicy Oudebaan w Ekeren na północy Belgii. Celem przestępców był wprawdzie obiekt znajdujący się przy Oudebaan, ale w innej miejscowości.