"Akceptował pan dehumanizację ofiar i pogodził się z nią"
- powiedział we wtorek prokurator Cyrill Klement w Brandenburg/Havel, gdzie toczy się proces.
Jak pisze agencja dpa prokuratura opiera się na dokumentach dotyczących strażnika SS z nazwiskiem, datą i miejscem urodzenia mężczyzny.
Dotychczas oskarżony zaprzeczał, jakoby był strażnikiem w obozie koncentracyjnym, twierdząc, że w omawianym okresie pracował jako robotnik rolny w Pasewalku (Meklemburgia-Pomorze Przednie).
Wystąpienie obrony zaplanowano na 1 czerwca.