"Pożar wybuchł wcześnie rano i zaskoczył śpiących w jednym budynku, po czym szybko rozprzestrzenił się na kolejny" - przekazał Sujit Bose, minister ds. pożarnictwa i ratownictwa Bengalu Zachodniego.
Liczba ofiar wciąż nie jest ustalona
Choć od zdarzenia minęło już kilka dni – pożar miał miejsce w poniedziałek – wciąż nie ustalono ostatecznej liczby ofiar śmiertelnych. Jak zaznaczył Bose, do piątku rodziny 27 osób nie otrzymały żadnych informacji o losie swoich bliskich od momentu tragedii.
Z informacji lokalnych służb ratunkowych wynika, że budynki zniszczone przez ogień nie spełniały wszystkich wymaganych prawem standardów bezpieczeństwa.
Jak przypomniała agencja AFP, pożary w Indiach zdarzają się często, głównie z powodu złego stanu infrastruktury oraz nagminnego łamania przepisów bezpieczeństwa. Na początku stycznia w wyniku pożaru klubu nocnego w nadmorskim stanie Goa zginęło 25 osób.