Świadkowie zdarzenia informują, że mężczyzna oblał się nieokreśloną substancją, a następnie podpalił. Płomień ugasili znajdujący się na miejscu funkcjonariusze służb porządkowych.
Dzisiaj przed biurem szefa państwa odbywa się demonstracja pracowników służby zdrowia. Biuro Prezydenta przekazało, że ze wstępnych informacji wynika, iż mężczyzna nie brał udziału w manifestacji i przybył na miejsce kilka minut przed podpaleniem się.
Biuro podało, że przyjechał on do Kijowa z obwodu sumskiego w północno-wschodniej Ukrainie, gdzie "miał problemy" z miejscowymi władzami.
Według mediów mężczyzna mówił, że chce zwrócić uwagę na swoje problemy związane z ziemią. Powiedział też dziennikarzom, że przychodził już przed Biuro Prezydenta kilka razy.
Miejsce podpalenia otoczyli funkcjonariusze Gwardii Narodowej.