Akcja protestacyjna ma objąć wszystkie rejsy z Niemiec, obsługiwane przez Lufthansę, a także jej spółkę Lufthansa Cargo oraz regionalnego przewoźnika Lufthansa CityLine. W praktyce oznacza to większe zakłócenia, także lotów Lufthansy z innych krajów, w tym z Polski.
To drugi strajk w trwającym sporze, w którym związek zawodowy domaga się wyższych składek emerytalnych. W lutym piloci Lufthansy przerwali pracę na jeden dzień, co doprowadziło do odwołania ponad 800 lotów i dotknęło ok. 100 tys. pasażerów.
Przy poprzednim strajku niemiecki przewoźnik apelował do pasażerów o sprawdzanie na bieżąco statusu rejsów i nieprzyjeżdżanie na lotnisko bez wcześniejszej weryfikacji połączeń.