W czasie porannego spotkania na placu Świętego Piotra papież zwracając się do Polaków pozdrowił delegację Centralnego Zarządu Służby Więziennej, funkcjonariuszy i kapelanów, którzy przybyli do Rzymu, by podziękować za ustanowienie świętego Pawła patronem służby więziennej.
"Za kilka dni rozpocznie się październik, miesiąc tradycyjnie poświęcony Matce Bożej Różańcowej. Odmawiając tę modlitwę we wspólnotach i w rodzinach zawierzajcie Maryi wasze troski i potrzeby świata, zwłaszcza sprawę pokoju"
- zaapelował.
W katechezie Franciszek podkreślił, że modlitwa jest wyrazem "poufałości z Bogiem i zaufania".
Mówił wiernym, że nie można "odmawiać modlitwy jak papuga: bla, bla, bla".
"Kiedy odmawiam modlitwę, spotykam Pana Boga, staję się radosny, to jest piękne"
- tłumaczył. Dodał, że "smutek czy strach są znakami oddalenia" od Boga. "Modlić się nie oznacza wypowiadania słów, to znaczy otworzyć serce, zbliżyć się do Boga"
- wskazał.
Papież opowiedział: "Poznałem sędziwego brata-zakonnika, który był portierem w kolegium. Za każdym razem, gdy zbliżał się do kaplicy, patrzył na ołtarz i mówił: ciao".
Jak wyjaśnił Franciszek, modlitwa wyraża miłość i bliskość.
Tłumaczył także wiernym, że "życie nie zawsze jest logiczne; zawiera wiele aspektów, które nie dają się zamknąć w jednej kategorii myślenia". "Nie jesteśmy tylko rozumem, nie jesteśmy maszynami, nie wystarczy otrzymywać instrukcje, by je wykonywać" - zauważył.