Węgrzy wybierają w niedzielę 199 deputowanych Zgromadzenia Narodowego (Orszaggyules), czyli jednoizbowego parlamentu. 106 z nich jest wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych, a pozostałych 93 - z krajowych list. W każdym okręgu wygrywa kandydat, który zdobędzie najwięcej głosów, nawet jeśli nie uzyska większości.
Każdy uprawniony do tego obywatel Węgier głosujący w kraju ma prawo oddać dwa głosy: jeden na kandydata w okręgu jednomandatowym, a drugi na listę partyjną lub narodowościową w przypadku osób należących do jednej z zarejestrowanych na Węgrzech mniejszości. Wyborcy przebywający poza krajem oddają jeden głos, wyłącznie na listę ogólnokrajową.
Głos w mediach społecznościowych zabrał obecny premier Viktor Orbán, lider Fideszu.
"Bardzo wiele osób głosuje, stawka jest ogromna, a pokój i bezpieczeństwo na Węgrzech mogą dziś zależeć od jednego głosu. Jeśli tego nie zrobimy, grozi nam wojna, a jeśli popełnimy błąd, bezpieczeństwo finansowe węgierskich rodzin zostanie zagrożone" – powiedział Orbán w filmie opublikowanym na swojej oficjalnej stronie na Facebooku.
To decyzja, której jutro nie da się cofnąć. Musimy dziś bronić Węgier! Dziś żaden patriota nie może zostać w domu!
– powiedział premier Orbán, dodając: "Tylko Fidesz! Gotowi do zwycięstwa!".