Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Nowe sankcje na chińskich urzędników

Władze USA objęły sankcjami kolejnych czworo chińskich urzędników, których oskarżyły o udział w ograniczaniu wolności Hongkongu. MSZ w Pekinie oceniło, że sankcje naruszają prawo międzynarodowe, i zażądało ich natychmiastowego wycofania.

Autor:

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo uzasadnił najnowszą partię sankcji rolą, jaką urzędnicy mieli odegrać w narzuceniu byłej brytyjskiej kolonii kontrowersyjnych przepisów o bezpieczeństwie państwowym. Zostaną oni pozbawieni możliwości wjazdu do Stanów Zjednoczonych, a wszelkie ich aktywa w USA mają być zamrożone.

„Te działania podkreślają dążenie USA do uznania odpowiedzialności kluczowych osób, które aktywnie pozbawiają swobód mieszkańców Hongkongu i podkopują autonomię Hongkongu”

– oświadczył Pompeo.

Urzędnicy objęci nowymi sankcjami to: wicedyrektor chińskiego rządowego biura ds. Hongkongu i Makau Deng Zhonghua, wicekomisarz hongkońskiej policji Edwina Lau, nadinspektor policji Steve Li oraz wicedyrektor biura ds. ochrony bezpieczeństwa państwowego Li Jiangzhou – wynika z komunikatu władz USA.

Chińskie MSZ oceniło sankcje jako naruszenie prawa międzynarodowego i ingerencję w wewnętrzne sprawy Hongkongu i ChRL. Na rutynowym briefingu prasowym rzecznik resortu Wang Wenbin zażądał natychmiastowego wycofania sankcji i wezwał USA, by „zawróciły z błędnej drogi”.

Główny sekretarz hongkońskiej administracji Matthew Cheung określił sankcje jako „całkowicie niemożliwą do zaakceptowania, oburzającą” i „barbarzyńską ingerencję w wewnętrzne sprawy Hongkongu”. Cheung zastępował na rutynowej konferencji prasowej szefową władz regionu Carrie Lam, która przebywa obecnie z wizytą w Makau.

Objęta sankcjami wicekomisarz Lau oświadczyła natomiast, że podejmowane przez USA próby utrudnienia hongkońskiej policji ochrony bezpieczeństwa państwowego będą nieskuteczne. W podobnym tonie wypowiedział się nadinspektor Li, który zapewnił, że policja jest „niewzruszona” tymi sankcjami.

Narzucone Hongkongowi pod koniec czerwca przepisy przewidują nawet dożywocie za nieprecyzyjnie określone przestępstwa, które Pekin ocenia jako działania wywrotowe, separatystyczne, terrorystyczne lub zmowę z obcymi siłami. Zachodnie rządy i wielu Hongkończyków uznało wprowadzenie tego prawa za poważne ograniczenie wolności i obiecanej autonomii Hongkongu.

Hongkong to jeden z punktów spornych w relacjach USA-Chiny, ocenianych jako najgorsze od dziesięcioleci. Władze USA ogłosiły już w sierpniu sankcje wobec szefowej administracji Hongkongu Carrie Lam, a także obecnego i byłego szefa hongkońskiej policji, oskarżając ich o ograniczanie swobód obywatelskich i tłamszenie ruchu demokratycznego w regionie.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane