Times of Israel pisał w nocy o syrenach alarmu przeciwlotniczego i odgłosach wybuchów, słyszanych w różnych częściach Izraela, w tym w Jerozolimie. Odgłosy eksplozji słyszeli również w Jerozolimie dziennikarze Sky News.
Izraelska Czerwona Gwiazda Dawida podała, że jej lekarze zajmują się 10-latkiem ze wsi Beduinów w pobliżu miasta Arad, który został uderzony odłamkiem po przechwyceniu irańskiego drona przez obronę przeciwlotniczą. Chłopiec trafił do szpitala, a jego stan określono jako ciężki.
W wyniku ataku na pustyni Negew w południowej części Izraela ranna została także siedmioletnia dziewczynka.
Siły obronne Izraela potwierdziły, że z terytorium Iranu oprócz dronów wystrzelono również pociski rakietowe. Rzecznik armii Daniel Hagari zapewnił, że obrona przeciwlotnicza działa i neutralizuje zagrożenia.
Atak Iranu na Izrael jest odwetem za bombardowanie irańskiego konsulatu w Damaszku, w którym zginęło kilku irańskich oficerów. Władze Izraela zapowiedziały, że na bezpośredni atak odpowiedzą tym samym. USA zapewniły o poparciu dla Izraela.