O tych planach opowiedzieli przedstawiciele koalicji w rozmowie z Politico. Celem jest oszczędzanie gazu, którego ceny gwałtownie wzrosły po ataku na Iran.
W czwartek niemiecki Bundestag uchwalił pakiet zmian, mających na celu powstrzymanie rosnących cen energii. Pakiet nakłada ograniczenia na podnoszenie cen przez firmy energetyczne, ale pojawiły się wątpliwości co do jego skuteczności.
"Tymczasowe uruchomienie"
Minister gospodarki i energii Katherina Reiche stwierdziła, że pakiet ten może okazać się niewystarczający, jeśli kryzys będzie się przedłużał.
Na początku tego tygodnia Reiche, należąca do tego samego skrzydła koalicji co kanclerz Friedrich Merz, powiedziała, że cel UE dotyczący zerowej emisji netto powinien zostać złagodzony.
Potencjalne środki omawiane przez socjaldemokratów i chadeków obejmują propozycję tymczasowego uruchomienia elektrowni wykorzystujących węgiel kamienny. Te rezerwy mają zapobiegać zatorom w dostawach i stabilizować ceny energii elektrycznej.
Duże przedsiębiorstwa energetyczne, takie jak Steag, naciskały na zwiększenie wykorzystania rezerwowej energii węglowej jeszcze przed atakiem USA i Izraela na Iran pod koniec lutego, argumentując, że może to pomóc do czasu wybudowania nowych elektrowni gazowych.
Obecnie elektrownie rezerwowe służą głównie do stabilizacji sieci w okresie zimowym, co oznacza, że operatorzy otrzymują zwrot kosztów, ale nie czerpią zysku, a istniejące moce pozostają niewykorzystane.
Niemcy utrzymują rezerwową flotę elektrowni węglowych o mocy około 6,7 gigawatów. Teoretycznie mogłoby to dostarczyć energię elektryczną do około 7 milionów gospodarstw domowych
– powiedział rzecznik Steag.
„Nawet w typowy dzień, w którym zużycie energii ze źródeł odnawialnych jest niskie, elektrownie rezerwowe mogą obniżyć ceny prądu nawet o 60 procent” – dodał rzecznik.
Powiedział, że elektrownie mogą zostać uruchomione w ciągu 12 godzin od złożenia wniosku przez operatora sieci.