Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Łotwa przestrzega. Może dojść do agresji

Monitoring sytuacji na granicy Łotwy z Białorusią wskazuje na "możliwą agresję" - poinformował w czwartek komendant łotewskiej straży granicznej Guntis Pujats. Dodał, że po białoruskiej stronie zaobserwowano obecność "nie tylko regularnych" strażników granicznych.

Autor:

Łotewska straż graniczna monitoruje białoruską i rosyjską retorykę w kontekście rosyjskich najemników na Białorusi oraz nielegalnych imigrantów oraz śledzi informacje służb wywiadowczych na temat sytuacji po drugiej stronie granicy - napisał portal łotewskiego nadawcy publicznego LSM.

Obserwacje strażników granicznych wskazują na "możliwą agresję" - podkreślił Pujats. Zapewnił jednocześnie, że łotewskie służby są gotowe do obrony granicy państwowej.

Opisując sytuację na granicy, Pujats wskazał, że nie może ujawnić wszystkich informacji. Zaznaczył, że po białoruskiej stronie są "nie tylko regularni" strażnicy graniczni; nie podał szczegółów.

Szef straży granicznej zaznaczył, że sytuacja na granicy z Rosją jest "dużo spokojniejsza" - podał serwis LSM. "Widzimy w ostatnich latach, że zagrożenie płynie z Białorusi" - powiedział Pujats.

Zaznaczył, że do obserwacji sytuacji na granicy łotewskiej wykorzystywane są m.in. drony, śmigłowce i dane satelitarne. "Myślę, że będziemy w stanie odnotować poważne przygotowania po drugiej stronie granicy. (...) Jeśli będzie taka potrzeba, mamy wystarczające zasoby, by przeciwdziałać (temu)" - zapewnił komendant.

Autor:

Źródło: pap Niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane