Zdarzenie miało miejsce w czwartek w Delaware w pobliżu miejsca, gdzie Joe Biden wygłaszał przemówienie po akceptacji demokratycznej nominacji wyborczej. Abey Wington, jej siedmioletni synek Riley, jej koleżanka i partnerzy obu kobiet stali na zewnątrz restauracji. Riley miał na sobie charakterystyczną czerwoną bejsbolówkę MAGA a dorośli trzymali plakaty nawołujące do głosowania na Trumpa. W pewnym momencie z restauracji wyszły dwie młode kobiety i zaczęły krzyczeć na siedmiolatka, że powinien się wstydzić matki popierającej Trumpa i siebie samego, jedna z kobiet zrzuciła mu również czapkę z głowy. Kiedy jego matka zorientowała się co się dzieje sięgnęła po telefon aby nagrać całe zdarzenie dla policji.
Moments ago outside of the DNC convention, Joe Biden supporters attacked a 7 year-old boy.
— Benny (@bennyjohnson) August 21, 2020
He was attacked simply because he wore a @realDonaldTrump hat.
His name is Riley.
Watch it happen.
Listen to him cry.
Will Joe condemn this violence against Children?
Via @TrumpStudents pic.twitter.com/0624shmPDg
Jej nagranie zaczyna się od tego, że jedna z kobiet wyrywa jej z ręki plakaty a druga przesuwa jeden z nich nogą i zaczyna go drzeć na kawałki. Po chwili dołącza do niej druga, która w końcu podnosi z ziemi czapkę Rileya i trzymając ją w ręku wykonuje gest jakby chciała uderzyć filmującą kobietę. Obie zaczynają się oddalać a zapłakane dziecko zaczyna je ścigać mówiąc, że „to nie jest wasza czapka” i prosząc swoją mamę o to, żeby zadzwoniła na policję.
Kobiety nie zwracają na niego uwagi i idą dalej, w wulgarny sposób zwracając się do jego matki. Ta idzie za nimi mówiąc im wprost, że chce nagrać numer rejestracyjny ich samochodu aby przekazać go policji. Zaczyna też krzyczeć, że zaatakowały jej syna. Jeden z towarzyszących jej mężczyzn, Taylor Cisinski, próbuje ją przekonać aby oddała czapkę, za co obrywa od niej w twarz, chwilę potem kobieta wyrzuca ją za płot. Nagranie kończy się tym, że jedna z kobiet podchodzi do Abey i zaczyna bić ją po twarzy.
Takie sceny agresji ze strony lewicy są już w USA niestety codziennością. To nagranie jednak wyjątkowo wzburzyło zwolenników prawicy i już w piątek błyskawicznie rozeszło się po mediach społecznościowych i prawicowych blogach.
Lewicowe aktywistki zapewne liczyły, że podobnie jak w zdecydowanej większości podobnych wypadków także ich atak nie będzie się wiązał z żadnymi konsekwencjami. Czekała je jednak niemiła niespodzianka. Wington tak, jak zapowiadała, pokazała to nagranie policji. Policjanci szybko zidentyfikowali agresywne kobiety jako 21-letnie Olivię Winslow i Camryn Amy. Pierwsza została aresztowana w piątek a druga w sobotę.
Zaatakowani zwolennicy Trumpa postanowili, że im nie odpuszczą i wniosą przeciwko nim zarzuty.
„Powodem tego, że w Ameryce widać tyle przemocy, czy to w Portland, w Seattle, czy blisko mnie, w Nowym Jorku, jest to, że nigdy nie ma żadnych konsekwencji. Samorządy się poddają, lewaccy politycy się poddają. Mówią, że to „pokojowe protesty” - powiedział Taylor dziennikarce portalu Daily Caller - „Więc myślę, że musi być przykład tego, że się nie dajemy i że takie akcje mają konsekwencje. Nie ma powodu do bycia brutalnym przez politykę, zwłaszcza gdy bierze w tym udział dziecko. Dziecko nie jest odpowiedzialne za opinie polityczne Abbey, więc nie ma powodu do agresji wobec niego. Dlatego wniesiemy zarzuty ponieważ myślimy, że już czas aby konserwatyści bronili swojego głosu i przekazu. Bo jeśli tego nie zrobimy, to lewica będzie tak postępować coraz częściej”.
Jak informuje portal Bellingham Metro News kobiety usłyszały bardzo poważne zarzuty. Winslow została oskarżona o rabunek drugiego stopnia, spisek drugiego stopnia i narażenie dziecka na niebezpieczeństwo. Amy – ta która zabrała czapkę chłopca i uderzyła jego matkę – usłyszała te same zarzuty i dodatkowo dwa zarzuty „ofensywnego dotykania”. Winslow po usłyszeniu zarzutów została wypuszczona z aresztu i będzie odpowiadać z wolnej stopy ale Amy nadal jest za kratkami. Sąd wyznaczył jej kaucję w wysokości 45 tysięcy dolarów.