Nasilający się fenomen, jak pisze w czwartek niezależny dziennik online CiberCuba, prowadzi do licznej obecności Kubańczyków wśród migrantów zmierzających w dużych grupach do granicy meksykańsko-amerykańskiej.
W listopadzie policja kilkakrotnie zatrzymywała nielegalnych migrantów z Kuby w kilku miejscach Meksyku. W grupach zmierzających do USA znajdowali się oni głównie w towarzystwie obywateli innych państw Ameryki Środkowej.
CiberCuba wskazuje, że nasilenie się w ostatnich dniach liczby grup nielegalnych migrantów z Kuby ma związek ze zniesieniem w listopadzie przez reżim prezydenta Nikaragui Daniela Ortegi obowiązku posiadania wiz do tego kraju przez Kubańczyków.
W rezultacie działań reżimu w Managui coraz więcej Kubańczyków udaje się do Nikaragui w celach turystycznych, po czym opuszcza ten kraj kierując się do Meksyku.
"Tylko w ciągu ostatnich trzech miesięcy ponad 15 tys. nielegalnych imigrantów z Kuby dotarło do USA poprzez granicę z Meksykiem (…). W całym 2020 r. ich liczba wyniosła 13,4 tys.", oszacował portal CiberCuba.