Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Zapewnienia Rosji funta kłaków niewarte. Okupant dalej na przedmieściach Kijowa i Czernihowa

Nie obserwujemy masowego wycofywania rosyjskich wojsk spod Kijowa i Czernihowa - poinformował w środę rzecznik ukraińskiego ministerstwa obrony Ołeksandr Motuzianyk, cytowany przez agencję Ukrinform. Stoi to w sprzeczności z wtorkowymi zapewnieniami Aleksandra Fomina, rosyjskiego wiceministra obrony, który mówił, że armia rosyjska "zdecydowała się na znaczne ograniczenie działań wojennych na kierunkach kijowskim i czernihowskim".

Autor:

Rzecznik, odpowiadając na pytanie, czy zmieniło się zachowanie rosyjskich wojsk po oświadczeniu Rosjan w Stambule w sprawie zmniejszenia aktywności na kierunku kijowskim i czernihowskim, stwierdził, że nie jest obserwowane masowe wycofywanie sił.

Zaznaczył, że sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy odnotowuje pewne częściowe przemieszczenie niektórych jednostek z kierunku kijowskiego i czernihowskiego.

- Masowego wycofania rosyjskich wojsk z tych regionów nie obserwujemy. Obecnie widoczne jest wycofywanie pewnych jednostek. Więc jeszcze za wcześnie, by o tym mówić

- kontynuował rzecznik. Według niego Rosjanie wycofują jednostki, które doznały największych strat, aby je uzupełnić.

Rzecznik powiedział, że Rosjanie nie zrezygnowali z prób zajęcia albo okrążenia Kijowa i Czernihowa.

Według niego Rosja nadal koncentruje swoje wojska i sprzęt na Białorusi, ale na razie nie zaobserwowano obecności jednostki uderzeniowej, w skład której weszliby Białorusini. Nie wykluczył jednak takiej możliwości.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane