Kiedy Ukraińcy oddają życie w obronie ojczyzny, Rosjanie bez żadnych problemów podróżują po Europie, często zachwalając dyktaturę Putina i "operację specjalną na Ukrainie". Sprzeciw wobec wprowadzenia całkowitego zakazu wydawania wiz unijnych obywatelom rosyjskim zgłaszają Niemcy i Francja.
Tomasz Sakiewicz zaznaczył, że Rosja przeliczyła się, nie tylko co do możliwości obronnych Ukrainy, ale też co do reakcji świata.
Zauważył, że większość cywilizowanego świata zareagowała bardzo stanowczo, poza Niemcami. Sankcje spowodowały wiele ran, przemysł zbrojeniowy niedomaga, nie jest w najmniejszym stopniu nadrobić strat, które Rosja ponosi na froncie.
Rzeczywiście Putin uderzył na Ukrainę po bardzo słabym roku zachowania się prezydenta Bidena. Prezydent USA próbował powtórzyć zachowanie Obamy, pójść na reset, proponował liczne koncesje. Putin widział też katastrofę z wycofaniem się na Amerykanów i zachodu z Afganistanu i zakładał więc, że ta reakcja będzie taka jak zwykle, poszumią, poszumią i przestaną i wrócą do biznesu. Oczywiście przeliczył się w kwestii ukraińskiej, liczył tam na V kolumnę, liczył na to, że prorosyjska część Ukrainy przejmie władzę i on nie będzie musiał prowadzić takiej totalnej wojny
- powiedział europoseł Prawa i Sprawiedliwości Witold Waszczykowski.
Polityk wracając do reakcji zachodu ocenił, że pierwsze działania retoryczne były bardzo mocne i w „tej przysłowiowej gębie zachód w dalszym ciągu jest mocny”.
Jeśli popatrzeć na sankcje, to sankcje ws. ropy wejdą dopiero na przełomie roku, w sprawie gazu – Rosja cały czas sprzedaje i dostaje z zachodu ok kilkudziesięciu mld euro miesięcznie, więc zdobywa ciągle fundusze – mówił.
Dzisiaj rozgrywa się debata o następnych sankcjach, czy można zakazać przyznawania wiz Rosjanom. Ja propaguje tę koncepcję, iż Rosjanie powinni ponosić koszty tej wojny. To nie jest wojna Putina – jak mówi Olaf Scholz, czy Emmanuel Macron, to jest wojna Rosjan. Około 80 proc. obywateli Rosji popiera tę wojnę, więc to społeczeństwo powinno ponosić koszty. Nie mogą się bawić na Cyprze, nie mogą robić zakupów, nie mogą dzieci wyjeżdżać do Oxfordu, nie może Teatr Bolszoj występować w paryskiej Olympii, a Spartak Moskwa grać w Lidze Mistrzów. Oni powinni ponosić koszty tej wojny, a więc powinni też być sankcjonowani
– zaznaczył.
Podkreślił jednocześnie, że Europa powinna być otwarta dla dysydentów, dla ludzi, którzy są politycznymi ofiarami reżimu.
„I to można łatwo sprawdzić i udowodnić. Natomiast my wydajemy ciągle wizy Rosjanom, którzy przyjeżdżają do nas. Ja widzę to w Brukseli, w Strasburgu. Ludzie przyjeżdżają, bawią się i manifestują swoją rosyjski imperializm, manifestują antyukraińską postawę, atakują Polaków i innych turystów, którzy gdziekolwiek pokazują antyrosyjskie, czy w ogóle potępienie tej rosyjskiej agresji. Ci ludzie powinni być karani. Wizy, dostęp do zachodu jest przywilejem, a nie prawem człowieka. Tego nie można traktować jako powszechne prawo. Dostęp do zachodu to jest przywilej i ten przywilej powinien być im odebrany”
– uważa Waszczykowski.