We wtorek w Kopenhadze premier Mateusz Morawiecki wziął udział w spotkaniu z szefami rządów Danii, Estonii, Finlandii i Łotwy oraz prezydentem Litwy. Głównym tematem rozmów było wzmocnienie współpracy dotyczącej bezpieczeństwa energetycznego w regionie Morza Bałtyckiego. Spotkanie zostało zorganizowane przez szefową duńskiego rządu Mette Frederiksen i uczestniczyła w niej również szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.
Podczas konferencji prasowej szef polskiego rządu został zapytany o to, czy możliwy jest kompromis, jeżeli chodzi o wstrzymanie wydawania wiz Rosjanom.
"Jestem przekonany, że kropla drąży kamień i nasze działania mają sens. Ja sobie nie przypominam, żeby jacyś niemieccy turyści w 1943 roku podróżowali na przykład do Wielkiej Brytanii albo do innych krajów wolnego świata w celach turystycznych"
- zaznaczył Mateusz Morawiecki.
"Dzisiaj Rosja jest barbarzyńskim agresorem, morduje cywili, dokonuje strasznych zbrodni na Ukrainie. Zbrodni ludobójstwa. W związku z tym aktywa rosyjskie powinny być skonfiskowane, o tym tutaj również mówiłem naszym przyjaciołom z Unii Europejskiej, a Rosjanie nie powinni otrzymywać wiz innych niż humanitarne"
- podkreślił.
W jego ocenie "świadomość wagi tego będzie się przebijać coraz bardziej do umysłów, serc opinii publicznej w Zachodniej Europie". "I mam nadzieję, że ten postulat również zostanie przyjęty" - dodał premier.