Doroczna sesja Zgromadzenia Parlamentarnego Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) odbywa się w Birmingham w Wielkiej Brytanii.
Rosyjskie zbrodnie
Rau mówił o rosyjskiej inwazji na Ukrainę, podkreślił, że świat był zszokowany skalą brutalności sił najeźdźcy. - Ataki na infrastrukturę cywilną, wykorzystanie nielegalnej broni, kradzież, plądrowanie, gwałty, morderstwa i egzekucje, to wszystko było robione z zimną krwią. Myśleliśmy, że to niemoralne i barbarzyńskie zachowanie oraz te instrumenty do prowadzenia wojny już przecież należą do przeszłości, niestety myliliśmy się - powiedział Rau.
Podkreślił, że Bucza, Irpień, Borodzianka, Krzemieńczuk i inne miejsca w Ukrainie na pewno przejdą do historii jak obraz brutalności agresora, który w żaden sposób nie szanuje ludzkiego życia i godności.
- Pamiętamy o ofiarach, będziemy też pamiętać o ofierze jaką ponieśli, co wyznawali i za co zginęli
- podkreślił Rau.
- Zbrodnie popełnione przeciwko państwu i narodowi ukraińskiemu zasługują na nasze najsilniejsze potępieni, ci którzy są odpowiedzialni za te zbrodnie wojenne zostaną pociągnięci do odpowiedzialności
- powiedział szef polskiej dyplomacji.
Punkt zwrotny
Podkreślił, że obecnie jesteśmy w punkcie zwrotnym historii. - Musimy pamiętać, że będziemy osądzeni przez przyszłe pokolenia nie przez to co zidentyfikowaliśmy jako problem, ale będziemy oceniani w oparciu o to jak odpowiedzieliśmy na wyzwania - powiedział Rau.
- Rosyjska agresja przeciwko Ukrainie - wspierana przez Białoruś - każe nam zastanowić się nad systemem bezpieczeństwa, który został zbudowany po zakończeniu zimnej wojny. Rozpoczynając pełnoskalową wojnę przeciwko Ukrainie Rosja pokazała, że nie jest ani w stanie, ani nie jest zainteresowana, kontynuacją istnienia swojego państwa jako opartego na europejskim systemie bezpieczeństwa. Rosja postrzega ten system jako konstrukcję, którą trzeba zniszczyć
- stwierdził.
Rosja ma wybór
Jak podkreślił jednocześnie, Rosja musi dokonać "strategicznego wyboru". - Albo będzie podążać ścieżką pokojowej współpracy, albo będzie kontynuować swoją neoimperialną agresję i postawę, która skazana jest na niepowodzenie - zaznaczył szef MSZ. Przypomniał, że przez ostatnie 8 lat misja obserwacyjna OBWE była "uszami i oczami społeczności międzynarodowej" na Ukrainie, ale jej działalność została uniemożliwiona przez pełnowymiarową rosyjską inwazję.
Rau dodał, że w związku z tym, iż jeden z członków OBWE nie przestrzega zasad i zobowiązań organizacji, jej przyszłość zależy od tego, "jak skutecznie będziemy w stanie odnowić współpracę między współczesnymi krajami". - Czy możemy - a jeżeli tak, to jak - dojść do konsensusu odnośnie naszych głównych priorytetów i jednocześnie stworzyć właściwie modus operandi, by dalej realizować mandat OBWE - dodał szef polskiej dyplomacji. Zapowiedział, że OBWE będzie kontynuować swoje działania w Mołdawii, w państwach Kaukazu Południowego, na Bałkanach Zachodnich i w Azji Centralnej
- Jesteśmy jednak nadal zaangażowani, by zrobić wszystko, co w naszej mocy, by OBWE było ciągle obecne i świadczyło właściwie wsparcie Ukrainie
- zadeklarował Rau.
29. doroczna sesja ZP OBWE, organizowana przez parlament Wielkiej Brytanii, rozpoczęła się w sobotę 2 lipca.