Jak podaje Ukrinform, ukraińskie lotnictwo przeprowadziło na południu kraju 18 uderzeń, a jednostki artyleryjskie i rakietowe wykonały 370 misji ogniowych, atakując zgrupowania rosyjskich wojsk, stacje walki elektronicznej i mosty pontonowe przez Dniepr.
„Kontrola ogniowa przepraw przez Dniepr jest systematyczna i skuteczna”
– podkreślono w komunikacie.
Rosja straciła w ciągu ostatniej doby na tym obszarze łącznie 86 żołnierzy, cztery czołgi, 12 transporterów opancerzonych, dwie haubice Msta, trzy samobieżne działa Hiacynt, stację łączności i system przeciwczołgowy. Zniszczono również cztery rosyjskie magazyny amunicji – podano.
Rosjanie próbowali atakować ukraińskie pozycje przy użyciu śmigłowca Ka-52, ale został on zniszczony. Ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła również dwa kierowane pociski rakietowe typu Ch-59 – dodano.
W wyniku skutecznych uderzeń w obwodzie ługańskim, w ostatnich dniach zginęło niemal 400 żołnierzy wroga.
Zniszczono kilka budynków, w których znajdowali się najeźdźcy, a także uszkodzono ponad 100 jednostek sprzętu wojskowego - relacjonował Hajdaj na antenie telewizji 1+1. Nagranie z wypowiedzią gubernatora jest też dostępne na jego koncie na Facebooku.
Licząca przed rosyjską inwazją 18 tys. mieszkańców Kreminna została zajęta przez agresora w połowie kwietnia. 25 czerwca rosyjskie siły opanowały Siewierodonieck, a 3 lipca Lisiczańsk, czyli dwa największe miasta Ługańszczyzny, które pozostawały jeszcze pod kontrolą rządu w Kijowie. Jak informowały w lipcu i sierpniu lojalne wobec Ukrainy władze obwodu, najeźdźcy wciąż nie zdołali zająć całego regionu - wciąż trwają walki w miejscowościach Biłohoriwka i Werchniokamjanka w zachodniej części Ługańszczyzny, w pobliżu granicy z obwodem donieckim.
We wtorek w godzinach porannych ukraiński sztab generalny oznajmił, że od 24 lutego, czyli od początku rosyjskiej inwazji na sąsiedni kraj, rosyjskie wojska straciły około 50 150 żołnierzy, a także m.in. 2077 czołgów, 4484 pojazdów opancerzonych, 236 samolotów bojowych i 207 śmigłowców.