W ubiegłym tygodniu do Warszawy przyjechał szef MSW Niemiec Horst Seehofer. Wizyta odbyła się na prośbę niemieckiego ministra, bo - jak powiedział Kamiński - chciał przekazać Polsce i rządowi wyrazy solidarności i uznania.
Tuż przed naszym spotkaniem [z Seehoferem] rzeczniczka prasowa Łukaszenki podała tę informację [iż Niemcy chcą przyjąć 2 tys. migrantów]. Zapytałem wprost na początku spotkania pana ministra Seehofera o co chodzi. Był bardzo zmieszany. Zobaczyłem, że nagle zaczyna esemesować i po chwili otrzymaliśmy odpowiedź od pani kanclerz, która stanowczo zaprzeczyła, że takiego typu uzgodnienia czy propozycje składała Łukaszence.
- mówił Mariusz Kamiński w Polsat News.
Jednocześnie szef MSWiA zwrócił uwagę na wsparcie przez wspólnotę międzynarodową stanowiska Polski w sprawie kryzysu migracyjnego i białoruskich prowokacji
Mamy ogromne wsparcie wspólnoty międzynarodowej. Unia Europejska, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania. Dziś rozmawiałem z ministrem spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii. Wszyscy nas bardzo mocno wspierają, wszyscy są pełni uznania i podziwu dla tego, co robi Polska.
- mówił minister Mariusz Kamiński
Szef resortu spraw wewnętrznych i administracji zwrócił uwagę, że stanowcze działania strony Polskiej w związku z próbami szturmu przejścia granicznego w Kuźnicy przyniosły oczekiwany efekt.
W tym momencie, kiedy doszło do tego szturmu na nasze przejście graniczne w Kuźnicy, podjęliśmy decyzję o czasowym zawieszeniu, do czasu zapewnienia bezpieczeństwa przez drugą stronę pracy tego przejścia, ruchu kołowego, towarowego. Pozostawiliśmy jeszcze ruch kolejowy. Ultimatum było skuteczne. Zażądaliśmy zniknięcia bezpośrednio z przejścia granicznego osób zachowujących się agresywnie i nielegalnych migrantów. Oni zostali usunięci. W czwartek kilkuset tych migrantów autokarami udało się do Mińska. Zakładam, że część z nich jest już w Iraku.
- mówił Mariusz Kamiński na antenie Polsat News.