Dziś w Toruniu w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej trwa konferencja „Bezpieczeństwo gospodarcze”. Jarosław Kaczyński podczas swojego wystąpienia zaznaczył, że temat, wokół którego będzie trwała debata, jest ogromny.
To jest sprawa, która jest ważna w życiu każdego człowieka, każdej zbiorowości, jest ważna w życiu zbiorowości tych mniejszych począwszy od rodziny, jest ważna także w życiu tych wielkich zbiorowości – narodów. Narody są zwykle zorganizowane w państwa, a państwo jest przecież instytucją bezpieczeństwa, instytucją, która ma zapewnić bezpieczeństwo zewnętrzne, wnętrze, bezpieczeństwo ekonomiczne w znaczeniu pierwszym - czyli bezpieczeństwo własności przede wszystkim, w znaczeniu drugim, czyli bezpieczeństwo obrotu i wreszcie jest także instytucją, o ile jest praworządne, które powinno zabezpieczyć obywateli przed samym sobą, bo państwo oczywiście może dokonywać różnego rodzaju nadużyć, dysponuje przecież siłą i dysponuje także monopolem - przynajmniej powinno dysponować monopolem - na użycie siły. To wszystko włączy właśnie potrzeba, dążenie do bezpieczeństwa. Ale to bezpieczeństwo, o którym mamy mówić głównie dzisiaj, jest ogromnie istotne, gdyż odnosi tej potrzeby człowieka, która jest potrzebą nie do ominięcia i w tym sensie potrzebą niezbywalną, niemożliwą do zastąpienia
– powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości.
Człowiek musi jeść, mówiąc najprościej, musi mieć więc żywność, a sprawa żywności odnosząca się do jej produkcji, ale także do innych sposobów jej zdobywania, towarzyszyła nam w historii od starożytności. Budowała tą starożytną cywilizacje, ale także prowadziła do różnego rodzaju starć - bardzo często do wojen. Była także ogromnie istotna z punktu widzenia utrzymania stabilizacji różnych społeczeństw. Czym te społeczeństwa były większe, bardziej zorganizowane - w tym była istotniejsza
– mówił Jarosław Kaczyński.
Dodał, że sprawa jest stara, znana i nowożytność nic tutaj nie zmieniła.
W dalszym ciągu jest to przedmiot także i walki, to wiemy dzisiaj. Wiemy w związku z wojną na Ukrainie, w związku z napadem Rosji na Ukrainę. Jednym z atutów Putina jest właśnie żywność, bo jest dokładnie próba pozbawienia żywności znacznej części Afryki i doprowadzenia w ten sposób do kryzysu, do nowych wielkich fal emigracji. Dziś i my, Polacy, uczestniczymy w tym trudnym przedsięwzięciu, jakim jest dostarczenie – wbrew wszystkiemu – tej żywności, najpierw na zachód Europy, a stamtąd do Afryki. To jest problem, ciągle także ten problem najbardziej bezpośrednio odnoszący się do państwa, do jego monopolu na użycie siły – podkreślił.
Zaznaczył, że jest też inna kwestia, o której wspominał już wielokrotnie. „Bardzo wiele osób o tym mówiło i mówi. To problem ciągle nie do końca rozwiązany, ciągle do końca przed nami. To problem polskiej wsi, czyli tej części naszego kraju i społeczeństwa, która jest najbardziej bezpośrednio związana z produkcją żywności. Kiedyś ten problem został określony jako wielkie wyzwanie moralne – to jeszcze okres międzywojenny. To wyzwanie moralne trwa, to co zostało tutaj przypomniane, słowa Ojca Świętego św. Jana Pawła II z Tarnowa z 1987 roku, jest opisem rzeczywistości, w której do tej pory do końca żeśmy nie zmienili, do końca żeśmy nie przełamali".
Mamy dzisiaj obok tych wszystkich sytuacji, które były charakterystyczne dla tego czasu, także sytuacje nowe. Sytuacje związane już z tym wszystkim, co dzieje się w Polsce po roku 1989. Jest problem podtrzymania wsi w jej tradycyjnym kształcie - to znaczy wsi opartej o rodzinne gospodarstwo rolne. Mamy do czynienia z ekspansją wielkiej własności rolnej. Dziś względu na przepisy Unii Europejskiej i na to, że mijają pewne terminy, nie musi ona być już koniecznie Polska, a ta wielka własność rolna może zwiększać produkcję, może czynić ją tańszą, a jednocześnie prowadzić także do pewnych elementów degradacji. Najważniejsza jest oczywiście nie degradacja żywności, ale degradacja człowieka. Ten stan, o którym mówił Święty Jan Paweł II - stan niepełnosprawności, stan, w którym praca nie jest wynagradzana w sposób adekwatny do ogromnego wysiłku, który niezależnie od mechanizacji, od wielkiego postępu, który nastąpił w tej dziedzinie, w dalszym ciągu jest częścią pracy na roli
– powiedział Jarosław Kaczyński.