- Wszystkie siły, które próbowały iść na Kijów, są rozbite. Ustawiły się w obronie, zajęły pozycje i chodzą po wsiach, dlatego że nie mają paliwa
- powiedział Arestowycz.
Podobna sytuacja - dodał - jest teraz w rejonie Charkowa na wschodniej Ukrainie, Czernihowa na północ od stolicy, jak i Sum, miasta na północnym wschodzie kraju. Arestowycz wskazał, że widać tam niewielkie działania taktyczne wojsk rosyjskich.
Jako strefy konfliktu wymienił Mariupol i Mikołajów, czyli miasta na południu Ukrainy.
Tymczasem, napływają informacje o kolejnych rosyjskich klęskach. Siły Zbrojne Ukrainy prawie całkowicie zniszczyły jednostki 155. Oddzielnej Brygady Morskiej (jednostka wojskowa 30926, Władywostok) - podała agencja UNIAN. Straty to... 600 zabitych i tyle samo rannych.
Zestrzelony został też rosyjski bombowiec, a siły ukraińskie przejęły na lądzie kolejną partię nieudolnie ukrytego sprzętu.