Osobne spotkanie mają w szerokim gronie kraje polityki spójności, w którym bierze również udział premier Mateusz Morawiecki. Później - jak twierdzą dyplomaci - możliwe są też rozmowy w gronie Grupy Wyszehradzkiej.
Szef Rady Europejskiej dotychczas nie przedstawił nowego dokumentu negocjacyjnego dotyczącego budżetu UE na lata 2021-2027, choć część liderów mówiła, że obecna propozycja jest dla nich nie do zaakceptowania.
Aby przełamać impas Michel spotkał się o godz. 12:00 z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, a także przywódcami tzw. oszczędnej czwórki, czyli Holandii, Dani, Szwecji i Austrii. Państwa te najmocniej domagają się redukcji unijnej kasy do poziomu 1 proc. Dochodu Narodowego Brutto (DNB) UE.
Część przywódców nie wykluczała wchodząc do budynku Rady Europejskiej, że konieczny będzie jeszcze jeden szczyt, by wypracować kompromis w sprawie wieloletniego budżetu UE.
"Próbujemy przekonywać kilka mniejszych krajów UE. Nie wiem, czy to się uda podczas tego posiedzenia Rady Europejskiej, jeśli nie, to czekają nas kolejne. My na pewno będzie twardo bronić naszych interesów"
- zapewniał premier Morawiecki.