Największa francuska hydroelektrownia znajdująca się w departamencie Isere w południowo-wschodniej części kraju została zamknięta przez pracowników protestujących przeciwko rządowym planom reformy emerytalnej. Oprócz tego, ookoło 35 tys. gospodarstw domowych na południowo-wschodnich obrzeżach aglomeracji Paryża zostało odciętych od dostaw energii elektrycznej.
Trwają akcje protestacyjne różnych grup zawodowych, w tym adwokatów, nauczycieli, pracowników sektora energetycznego, portów morskich. Tysiące Francuzów wychodzą na ulice, dochodzi do starć z policją. Tymczasem, francuscy politycy jednoznacznie wskazują winnego całej sytuacji:
Je ne veux pas attrister la macronie, mais... lalalalalalala... grève générale... c’est beaucoup plus simple à comprendre que les deux cents pages à trous du texte sur la réforme des retraites. pic.twitter.com/ibYeeo5hdB
— Gérard Miller (@millerofficiel) January 24, 2020
- Macron ponosi wyłączną odpowiedzialność za całą przemoc. Jest ona po stronie władzy, a nie po stronie demonstrantów lub strajkujących. Teraz dodaje do tego przemoc polityczną, to naprawdę monarchiczne zachowanie
- powiedział Jean-Luc Mélenchon.
- Jesteśmy w reżimie autorytarnym
- dodała Ségolène Royal, opisując „władzę, która nie słucha, czyni to, co chce, która świadczy o cierpieniu obywateli bez reakcji”
Związki zawodowe zapowiadają kolejne akcje strajkowe w przyszłym tygodniu, nawołując do solidarności w proteście przeciwko reformie. Związki CGE-FO-FSU-Solidaires, wspierane przez stowarzyszenia młodzieżowe (Unef, UNL, MNL i FIDL) zapowiadają kolejne demonstracje na środę, 29 stycznia.
Un petit peu de monde à Paris apparemment.#greve24janvier pic.twitter.com/X2Q7YNbPFJ
— Jean Hugon (@JeanHugon3) January 24, 2020
Trzy największe zakłady przetwarzania odpadów w regionie Ile-de-France są zamknięte od czwartku. Zarządzają one łącznie odpadami na terenie zamieszkanym przez sześć milionów ludzi i przetwarzają prawie 6 tys. ton śmieci dziennie. Według Syctom, związku zawodowego pracowników firm zajmujących się przetwarzaniem odpadów, organizowane przez niego blokady kosztują około 600 tys. euro dziennie.
Massive anti-government protests in all major cities in France.
— Aneesparekh (@Aneesparekh1) January 24, 2020
?️ || 'protest march in #Caen' #Greve24Janvierpic.twitter.com/lQ6skEYuMe