Protestujący domagają się też zamknięcia istniejących już obozów dla nielegalnych przybyszów z sąsiedniej Turcji oraz odsyłania tych osób zaraz po zarejestrowaniu na ląd stały.
Last night MAT and protesters clashed, as hundreds of people were attempting to block Mytilini harbor, #Lesvos, as the central Athens government sent some 200 policemen and gear to enforce the construction of a so called „closed detention center“. pic.twitter.com/SR7kZAQcqW
— Michael Trammer (@mic_tra) February 25, 2020
Greckie radio publiczne ERT poinformowało, że mieszkańcy Chios usiłowali udaremnić rozładowanie w porcie Mesta promu, który przywiózł ciężki sprzęt do budowy nowego obozu dla migrantów. By umożliwić wyładunek, potrzebna była interwencja znacznych sił policyjnych.
"Zbudujemy nowe obozy. Przyda się to krajowi i mieszkańcom wysp"
- powiedział w radiu rzecznik greckiego rządu Stelios Petsas.
Na Lesbos i Chios przebywa obecnie ponad 42 tys. migrantów, podczas gdy pojemność tamtejszych placówek przyjmujących wynosi około 8 tys. osób.