Wyniki analizy stanu Gangesu, świętej rzeki Indii, przedstawił w środę sekretarz CPCB dr Prashant Gargava.
„Analiza CPCB wpływu (ogólnokrajowej) kwarantanny na jakość wody w rzece Ganges wykazała pewną poprawę wynikającą z zamknięcia fabryk przemysłowych i redukcji ludzkiej aktywności, ale ścieki wciąż znacznie przyczyniają się (do zanieczyszczania)”
- napisał w serwisie Twitter.
Już na początku 40-dniowej kwarantanny indyjskie media społecznościowe obiegły zdjęcia przejrzystej wody w Jamunie przepływającej przez Delhi i Gangesu w Waranasi. „Zazwyczaj te miejsca są niezwykle zanieczyszczone. Powszechnie znane są zdjęcia z Delhi z pianą zanieczyszczeń unoszącą się na Jamunie” - powiedział PAP Manash Roshan, fotograf z Delhi zajmujący się ekologią i rzekami.
Internauci entuzjastycznie przyjęli doniesienia mediów o poprawie jakości rzek. „Potem pojawiły się również zdjęcia właśnie z tą pianą wykonane podczas kwarantanny” - zauważa. CPCB ogłosiła, że przeprowadzi badania porównawcze.
Jeszcze przed ogłoszeniem analiz pomiarów jakości wody przez CPCB, naukowcy z Banaras Hindu University (BHU) znajdującego się w Waranasi, zaprezentowali w poniedziałek własne wyniki badań. „Odkryliśmy, że koncentracja rozpuszczonego tlenu (w Gangesie - PAP) wzrosła od 20 proc. do 30 proc. W sumie zanieczyszczenie Gangesu spadło o 25-30 proc.” - powiedział w dzienniku „Hindustan Times” BD Tripathi, szef ośrodka badawczego zajmującego się Gangesem na BHU.
Tego samego dnia kanał informacyjny India Today pokazał nagranie delfinów pływających w Gangesie. Wodne ssaki są bardzo wrażliwe na poziom zanieczyszczenia wody.
Naukowcy z BHU badali wodę dzień przed rozpoczęciem kwarantanny, która zaczęła się 25 marca, oraz w czasie jej trwania - 20 kwietnia - na ghatach pogrzebowych w Waranasi. „Dla nas woda w Gangesie jest zawsze czysta” - powiedział Dipendra Das, sadhu, hinduski asceta mieszkający w Waranasi. „Oczywiście z punktu widzenia duchowego. Bo przecież wiadomo, że rzeka jest od dziesięcioleci biologicznie zanieczyszczona ściekami z fabryk i kanalizacji” - przyznaje duchowny hinduski.
Zdaniem prof. Tripathiego na dwóch głównych ghatach pogrzebowych odbywa się o 40 proc. pogrzebów mniej, zwiększono także nadzór nad sposobem palenia zwłok - rzadziej do Gangesu trafiają na wpół spalone ciała. Co więcej, do rzeki nie trafiają ścieki z tysiąca małych fabryk zlokalizowanych na jej brzegach.
Jaleel Hussein, były właściciel garbarni w Kanpurze położonym ponad 300 km od Waranasi w górę Gangesu, potwierdził, że już w 2018 r. zamknięto w tym mieście ponad 400 fabryk barwiących skóry. „Jednym z powodów zamknięcia miało być zanieczyszczenie Gangesu” - przyznaje.
Najnowszy raport CPCB, która badała Ganges przed kwarantanną i w jej trakcie, jest mniej optymistyczny niż badania naukowców z Waranasi i wskazuje na niewielką poprawę jakości wody. Dr Gargava w mediach społecznościowych zwrócił uwagę na duży wpływ zanieczyszczeń kanalizacyjnych na Ganges. Niewielka poprawa pozwala jednak na bezpieczną kąpiel w całym biegu rzeki o długości ponad 2 tys. km.
„Naukowcy mówią, że można się kapać w Gangesie w Waranasi? Nareszcie!” - skomentował Dipendra Das.