Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Francuzi zgodnie sprzeciwiają się reformie emerytalnej, ale większość nie chce już strajków

61 proc. Francuzów uważa za słuszny sprzeciw wobec reformy emerytalnej, a 39 proc. za nieuzasadniony. Końca strajku generalnego, trwającego już od 5 grudnia, chce 57 proc. badanych - wynika z badania instytutu Odoxa.

Autor:

42 proc. mieszkańców Francji sądzi, że akcja strajkowa powinna być kontynuowana, w przeciwieństwie do 57 proc., którzy woleliby, aby została przerwana. W aglomeracji paryskiej końca strajku domaga się aż 70 proc. ankietowanych.

Francuzi chcą końca strajku, szczególnie paryżanie najbardziej dotknięci blokadami związkowców

- uważa prezes instytutu Odoxa Gael Sliman cytowany przez dziennik „Le Figaro”.

Obecny strajk jest najdłuższym protestem w historii państwowego przewoźnika kolejowego SNCF.

Opinia publiczna we Francji sprzeciwia się przede wszystkim planom podwyższenia wieku emerytalnego, od którego mają przysługiwać pełne świadczenia, ustalonego na 64 lata, przy zachowaniu minimalnego wieku przejścia na emeryturę na poziomie 62 lat. 38 proc. Francuzów uważa, że progi te powinny zostać podwyższone, "ponieważ od tego zależy równowaga finansowa systemu emerytalnego we Francji". 61 proc. jest natomiast przekonanych, że późniejszy wiek emerytalny powinien zostać usunięty z projektu ustawy, aby "usatysfakcjonować (centralę związkową) CFDT i zakończyć konflikt".

Podwyższenie wieku emerytalnego znajduje się w projekcie ustawy emerytalnej, którą przygotował rząd prezydenta Emmanuela Macrona. Premier Edouard Philippe przypomina często rodakom, że „wszędzie ludzie muszą trochę dłużej pracować”. Jednak minister pracy Muriel Penicaud oświadczyła w środę, że ostateczna treść ustawy nie została jeszcze ustalona.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

NAJNOWSZE Świat