Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Fogiel o kulisach zakupu F-35. "Posłowie obecnego rządu pytali, dlaczego koniecznie kupować musimy od USA"

- Niektórzy podchodzą do tego [zakupów zbrojeniowych] z pozycji kibiców różnych drużyn. Nie oceniają, co jest wojsku potrzebne, kto dziś produkuje najlepszy sprzęt w danej kategorii. Lepszych samolotów niż F-35 na świecie po prostu nie ma. Pamiętam, gdy podejmowaliśmy te decyzję na komisji obrony. Będę litościwy i nie będę wymieniał nazwisk, ale posłowie obecnej partii rządzącej pytali, dlaczego koniecznie musimy kupować do Amerykanów, jakby ktokolwiek inny produkował tego typu samoloty. Program SAFE powstał jako program unijny, ale też jako program wsparcia dla największych europejskich przemysłów obronnych - a te przemysły to Francja i Niemcy - powiedział w TV Republika Radosław Fogiel, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.

We wrześniu ubiegłego roku szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz chwalił się środkami, jakie Komisja Europejska przyznała Polsce w ramach programu preferencyjnych pożyczek SAFE. – Spośród 150 mld euro przeznaczonych na ten cel w nowym programie 43 mld 700 mln euro otrzyma Polska. To jest największa pula alokacji, największa kwota przekazana państwu członkowskiemu. O te pieniądze starało się 19 państw członkowskich – oznajmił wicepremier.

Opozycja ma obawy, że te środki zostaną wydane przede wszystkim we Francji i w Niemczech, rozwijając tamtejsze przemysły zbrojeniowe.

Niedawno szef BBN, Sławomir Cenckiewicz, także wyraził wątpliwości co do zasadności przekierowania strumienia pieniędzy na uzbrojenie z USA i Korei na produkty unijne, czyli przeważnie niemieckie (najsilniejszy przemysł zbrojeniowy w UE mają Niemcy, więc to niemieckie firmy zarobią najwięcej na zamówieniach finansowanych z tych pożyczek). Michał Rachoń, dyrektor programowy TV Republika, zwrócił z kolei uwagę, że "będziemy zmuszeni spłacać odsetki w Berlinie, nie mogąc nawet zrobić zakupów w innym kraju, a w razie sporu politycznego nie będziemy mieli szans na odebranie samych czołgów".

Dziś o programie pożyczkowym SAFE w "Pierwszej rozmowie dnia" TV Republika mówił Radosław Fogiel, poseł PiS, były szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.

Rządzący się chwalą, ale szczegółów nie znamy. Zostawmy już to, że są to pożyczki, bo funduszu modernizacji też jest pożyczkowy, pytanie, na jakich warunkach będą te pożyczki. Niemcy nie korzystają, bo podobno ich własne obligacje są niżej oprocentowane, mają tańszy pieniądz niż cała UE, a całą istotą tego, miało być to, że skoro cała UE pożycza pieniądze to będzie tak tanio, że taniej nie będzie. Niemcy nie korzystają z pożyczek, za to pieniądze z tych pożyczek większość krajów będzie pewnie wydawać w niemieckim przemyśle obronnym. To jest clou sprawy

- powiedział Fogiel.

Poseł wskazał, że "nie wiemy, jak wygląda sprawa współprodukcji czołgów K2".

- Program założony przez PiS, przez ministra obrony Mariusza Błaszczaka, już na pewno nie jest dotrzymany. Nie wiemy, jaki będzie tego ciąg dalszy. Inna współpraca koreańska - atomowa - została zawieszona na kołku. Opowieści Tuska, że 80 proc. [zakupów] będzie z polskiego przemysłu? Uwierzę, jak zobaczę. Oni nie rozwijają tak szybko możliwości naszego przemysłu zbrojeniowego, chyba że będzie to kupowanie na kilogramy - dodał.

Pytany o wątpliwości BBN dotyczące zakupu z SAFE sprzętu amerykańskiego, Fogiel wskazał, że "z pewnością będzie to problem".

- Niektórzy podchodzą do tego z pozycji kibiców różnych drużyn. Nie oceniają, co jest wojsku potrzebne, kto dziś produkuje najlepszy sprzęt w danej kategorii. Lepszych samolotów niż F-35 na świecie po prostu nie ma. Pamiętam, gdy podejmowaliśmy te decyzję na komisji obrony. Będę litościwy i nie będę wymieniał nazwisk, ale posłowie obecnej partii rządzącej pytali, dlaczego koniecznie musimy kupować do Amerykanów, jakby ktokolwiek inny produkował tego typu samoloty. Program SAFE powstał jako program unijny, ale też jako program wsparcia dla największych europejskich przemysłów obronnych - a te przemysły to Francja i Niemcy

- powiedział Radosław Fogiel.

Czy zatem Polsce opłaca się wchodzić w program SAFE?

- Ja uważam, że w pierwszej kolejności musimy patrzeć na to, jak szybko i jak skutecznie jesteśmy w stanie doposażyć naszą armię. Jeśli można wydać te pieniądze na takie inwestycje, jak otwarta niedawno w Radomiu, zapoczątkowana za rządów PiS, nowa hala produkcyjna Fabryki Broni, która zwiększy realnie nasze kompetencje, to można to rozważyć. Jeśli te pieniądze mają pójść do Rheinmetallu, czy innych niemieckich przedsiębiorstw, a będzie taki problem z dostawą, jak widzieliśmy to kilak dni temu, gdy Węgry dostały ostatnie z 44 czołgów zamówionych w 2018 r. Trwało to prawie dekadę, a my czołgi amerykańskie i koreańskie dostaliśmy - pierwsze - po roku - ocenił poseł.

Źródło: TV Republika

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane