7 czerwca w hrabstwie Henrico w Wirginii Black Lives Matter zorganizowało protest na jednej z ulic. 37-letni Harry Rogers próbował nią przejechać. Początkowo zatrzymał się przed protestującymi, ale wkrótce dodał gazu i przejechał swoją półciężarówką przez środek protestu. Zranił w ten sposób trzy osoby i zniszczył jeden rower.
Rogers został szybko złapany. Początkowo prokuratura postawiła mu zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej i zniszczenia mienia – oba klasyfikowane jako przestępstwa – i napaści, w tym wypadku sklasyfikowanej jako wykroczenie. 25 czerwca prokurator hrabstwa Shannon Taylor postawiła mu kolejne zarzuty. Tym razem usłyszał dwa zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej oraz zarzut ucieczki z miejsca wypadku.
Taylor postawiła mu również cztery zarzuty napaści motywowanej nienawiścią, które zgodnie z prawem Wirginii łączą się z surowszymi wyrokami niż np. napaść w celach rabunkowych. W trakcie śledztwa wyszło bowiem na jaw, że Rogers jest członkiem Ku Klux Klanu. Śledczy znaleźli w jego domu charakterystyczny biały strój i klanową „biblię”. Taylor ujawniła również, że na podstawie przesłuchań i analizy jego mediów społecznościowych prokuratura doszła do wniosku, że był jednym z liderów KKK w Wirginii.
Jego proces przed sądem okręgowym odbył się w poniedziałek. Prokuratura w jego trakcie pokazała zapisy logowań jego telefonu do sieci komórkowej z których jej zdaniem wynika, że jego czyn nie był spontaniczny i aktywnie szukał on protestu aby zaatakować jego uczestników. Odtworzono również opublikowane przez niego na Facebooku nagranie w którym chwalił się tym, co zrobił.
Sędzia ostatecznie przychylił się do sześciu zarzutów – czterech dotyczących napaści, uszkodzenia mienia i ucieczki z miejsca wypadku. Wszystkie zostały sklasyfikowane jako wykroczenia i za każde usłyszał karę roku więzienia – co oznacza, że za kratami spędzi najbliższe sześć lat.
Sędzia odrzucił za to zarzuty zbrodni nienawiści. Zgodnie z prawem Wirginii zbrodniami nienawiści są bowiem zbrodnie motywowane uprzedzeniami wobec rasy, orientacji seksualnej, narodowości etc. Obrona argumentowała, że skoro jego ofiary były białe, to nie zaatakował ich z powodu uprzedzeń rasowych i sędzia ostatecznie zgodził się z taką argumentacją.
Na obecnym wyroku kłopoty Klansmana jednak się nie kończą. Sędzia zdecydował bowiem, że trzy zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej zostaną rozpatrzone oddzielnie przez sąd w pełnym składzie. Za każdy grozi mu maksymalnie 20 lat więzienia. Rozprawę zaplanowano na połowę września.