Do udziału w wyborach zarejestrowanych jest 5962 kandydatów z 30 partii i koalicji, pod kątem ewentualnej współpracy z bezpieką w czasach komunistycznych sprawdzono 2620 osób. Pozostałe 3342 urodziły się po czerwcu 1973 r. i nie podlegają takiej weryfikacji ze względu na wiek.
Wyniki kontroli pokazały, że byłych agentów lub tajnych współpracowników wśród kandydatów jest 87, a tylko jedna z liczących się sił politycznych, która według sondaży ma szansę wejść do parlamentu, nie wystawiła w wyborach takiej osoby. Jest to Demokratyczna Bułgaria, koalicja reprezentująca tzw. miejską centroprawicę, która liczy na przekroczenie 4-procentowego progu wyborczego i zdobycie 5-6 proc. głosów.
Najwięcej (15) kandydatów, którzy w czasach komunizmu byli agentami lub tajnymi współpracownikami, wystawiła lewicowa Koalicja na rzecz Bułgarii, której głównym ugrupowaniem jest Bułgarska Partia Socjalistyczna (BSP). Koalicja NFSB, koalicjanta rządzącej obecnie partii premiera Bojko Borisowa GERB w obecnym parlamencie, oraz biznesowej partii Wola, ma osiem takich osób wśród swoich kandydatów. Nacjonalistyczna WMRO obecnego wicepremiera i ministra obrony Krasimira Karakaczanowa – siedem, skrajnie lewicowa partia Odrodzenie – dziewięć, partia tureckiej mniejszości Ruch na rzecz Praw i Swobód - siedem, partia ABV, a stworzona przez byłego prezydenta Georgi Pyrwanowa, który sam kwalifikuje się do tej kategorii – cztery, podobnie jak nacjonalistyczna Ataka. Partia showmana Sławi Trifonowa, która na szanse stać się trzecią siłą polityczną w nowym parlamencie, ma wśród kandydatów trzech byłych agentów lub tajnych współpracowników.
Więcej niż jedną taką osobę ma wśród swoich kandydatów jeszcze pięć partii, nieuwzględnianych w sondażach. Osiem sił politycznych, w tym GERB, mają wśród kandydatów po jednym byłym agencie lub współpracowniku.
Siedem sił nie ma byłych agentów lub tajnych współpracowników, ale wśród nich liczy się jedynie Demokratyczna Bułgaria.
Część podanych przez komisję nazwisk znana jest od dawna, chodzi m.in. o obecnego posła BSP Tasko Ermenkowa czy o Karakaczanowa.
Bułgarska ustawa o badaniu archiwów dawnej SB nie przewiduje zakazu pełnienia funkcji publicznej po ujawnieniu faktu współpracy. Teoretycznie powinny obowiązywać ograniczenia w dostępie do informacji poufnej, lecz w praktyce nie zawsze są one przestrzegane.