Jak już zapowiedziano, Johnson w tym tygodniu będzie rozmawiać telefonicznie z Putinem na temat Ukrainy, a także wybierze się w podróż do krajów regionu, w tym prawdopodobnie we wtorek do Kijowa.
- Jak już wcześniej mówiłem, prezydentowi (Rosji Władimirowi Putinowi) powiem, że naprawdę wszyscy musimy wycofać się znad krawędzi i myślę, że Rosja musi wycofać się znad krawędzi. Inwazja na Ukrainę, jakiekolwiek wtargnięcie na Ukrainę poza terytorium, które Rosja już zajęła w 2014 roku, byłoby absolutną katastrofą dla świata, ale przede wszystkim byłoby to katastrofą dla Rosji
- powiedział dzisiaj Johnson dziennikarzom.
Groźba sankcji wobec rosyjskiego biznesu w Wielkiej Brytanii to zdaniem Kremla „niepokojący sygnał, nie tylko dla Rosji”.
- Atak na rosyjski biznes spotka się z odpowiedzią
– powiedział rzecznik prezydenta Władimira Putina, Dmitrij Pieskow.
Pieskow, cytowany przez portal dziennika „Kommiersant”, ocenił, że zapowiedziane przez Londyn możliwe sankcje to „atak na biznes”, który zaszkodzi inwestycyjnej reputacji Wielkiej Brytanii i jest powodem do zaniepokojenia dla „międzynarodowych struktur finansowych i biznesowych”.