Szwied zapowiedział, że prokuratura generalna zamierza „wzmocnić działania w ramach profilaktyki wszelkich poczynań, naruszających porządek publiczny”.
Zmobilizujemy i zmusimy wszystkich, kto ma obowiązek zajmować się tymi kwestiami: wszystkie organy państwowe, wszystkich urzędników, by zwartym frontem zapewnili spokój i praworządność w naszym kraju.
- oznajmił prokurator generalny, cytowany przez agencję BiełTA.
Jako główne zadanie wskazał „zachowanie niepodległości i suwerenności”.
Łukaszenka powołał w środę Szwieda na stanowisko prokuratora generalnego.
Przedstawiając pracownikom prokuratury generalnej nowego zwierzchnika, Łukaszenka oświadczył, że „kraj ma jeszcze w tym roku powrócić do tego bezpiecznego okresu, który był zupełnie niedawno i który jest typowy dla naszego kraju”.
Jego zdaniem obecnie ma miejsce „pogorszenie się sytuacji z przestrzeganiem prawa”, a on sam nie widzi „takiej aktywności ze strony prokuratury, która odpowiadałaby (potrzebom) obecnego okresu”.
Ta aktywność powinna być zorientowana na zachowanie państwa, niepodległości i bezpieczeństwa.
- podkreślił Łukaszenka.
W jego ocenie podobnej „niełatwej sytuacji” w Mińsku nie było co najmniej od 10 lat, chociaż niektóry „nie zgadzają się z nim i przypominają sobie połowę lat 90. (ubiegłego wieku)”.
Mówią o mnie, że „on władzy nie odda”. I słusznie. Nie po to naród mnie wybrał. I wy także jesteście nosicielami tej władzy. Ona nie jest dana po to, żeby ją wziąć, porzucić i oddać. W połowie lat 90. ona leżała w błocie, wycierali o nią nogi. Jak i o was, tych którzy noszą mundur. Nie chcę, żeby Białoruś powróciła w tamte czasy. Dlatego nikt nie ośmieli się rzucić władzy w błoto, jak tego chcą oni. I wszelkie rady koordynacyjne i inne organizacje… Sąd Najwyższy i prokurator generalny już dali ocenę prawną tym radom koordynacyjnym. Wy powinniście nie tylko oceniać z punktu widzenia prawa poczynania organizatorów i agitatorów, ale przedsięwziąć silniejsze, ostrzejsze środki reagowania prokuratorskiego na podobne działania.
- żądał od pracowników prokuratury Łukaszenka.
Poprzedni prokurator generalny uznał opozycyjną Radę Koordynacyjną za próbę przejęcia władzy w kraju. Wszczęto postępowanie karne z artykułu o wzywaniu do przejęcia władzy. Za podejrzanych w tej sprawie uznano co najmniej dwoje członków prezydium Rady – Maryję Kalesnikawą i Maksima Znaka.