Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Amerykanie oburzeni zbrodniami wojennymi Rosjan. USA będą nadal wspierać Ukrainę

Amerykańscy politycy deklarują nie tylko, że wsparcie dla Ukrainy będzie kontynuowane, lecz także że jego skala będzie rosła. Równocześnie jednak stawiają wyraźną granicę. Jest nią bezpośredni udział amerykańskich i NATO-wskich żołnierzy w działaniach zbrojnych.

Zamówiony przez agencję Reutera sondaż Ipsos pokazuje jasno, że oburzenie Amerykanów (niezależnie od partii, na którą głosują) na rosyjską inwazję i popełniane przez Rosję zbrodnie wojenne na Ukrainie coraz bardziej rośnie. Już 81 proc. uważa, że Biały Dom powinien nałożyć ostrzejsze sankcje na kremlowski reżim. 77 proc. jest zdania, że powinien ostrzej walczyć z majątkami oligarchów, a 80 proc. – że USA powinny przestać kupować rosyjską ropę. 62 proc. pytanych zadeklarowało, że nie przeszkadza im, że sami zapłacą przez to więcej za paliwo.

Nie będzie strefy bez lotów

Większość Amerykanów nie chce bezpośredniego udziału ich sił zbrojnych w konflikcie ani bombardowania rosyjskich wojsk przez amerykańskie siły powietrzne. Aż 74 proc. popiera jednak wprowadzenie nad całością lub częścią Ukrainy strefy bez lotów, czego domagają się sami Ukraińcy. Amerykańscy politycy nie chcą się jednak na to zgodzić. Zauważają, że jedyną możliwością jej dopilnowania byłoby bowiem zestrzelenie rosyjskich samolotów, co byłoby wciągnięciem NATO w otwarty konflikt. – Strefa bez lotów to początek III wojny światowej – powiedział demokratyczny senator Chris Murphy z senackiej komisji spraw zagranicznych. – Rosjanie nie będą jej przestrzegać, więc będziemy mieli amerykańskie i rosyjskie wojska w walce – dodał. Republikański senator Kevin Cramer z senackiej komisji sił zbrojnych podkreślił, że nie ma na to szans.

Kończy się czas na dostawy broni

Zamiast tego USA chcą się skoncentrować na wysyłaniu na Ukrainę pomocy, także w formie nowoczesnego uzbrojenia przeciwlotniczego i przeciwpancernego. Biały Dom wydał w ostatnim roku na samą pomoc zbrojną ponad 1 mld dol., a niedawno poprosił Kongres o kolejne 10 mld dol. Równocześnie amerykańscy politycy boją się, że amerykańskie dostawy będą coraz trudniejsze wraz z postępami rosyjskiej inwazji. – Musimy się przygotować na moment, w którym dostarczenie broni na Ukrainę będzie bardzo trudne – powiedział Murphy.

Także prywatne amerykańskie firmy chcą wspierać Ukrainę zbrojnie. Znany producent amunicji Ammo Inc. ogłosił, że chce przekazać milion naboi pasujących do ukraińskich kałasznikowów. Amunicja ma już być spakowana, a firmowy samolot gotowy do lotu. Wcześniej wysłanie miliona pocisków zadeklarował też znany producent broni Remington Arms.

Pojawił się też pomysł wprowadzenia embarga na rosyjską ropę. USA są od niej mniej uzależnione niż państwa europejskie (stanowi ona ok. 8 proc. ich importu). Dziennik „New York Times” ujawnił, że grupa wysoko postawionych urzędników z Białego Domu i Departamentu Stanu gości teraz na rozmowach w stolicy mającej ogromne złoża ropy Wenezueli. USA nie utrzymują z tym państwem stosunków dyplomatycznych po sfałszowanych wyborach prezydenckich. Nieoficjalnie mówi się, że Amerykanie chcą im zaproponować zniesienie sankcji na handel ich ropą, co pozwoliłoby na nałożenie embarga na Rosję.

Cały tekst w poniedziałkowej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane