Gdy wybuchła wojna w Syrii muzułmanin w 2015 roku przeniósł się do Turcji, a później z całą rodziną przyjechał do Niemiec.
Niemieckie przepisy nie przewidziały podobnego przypadku. Rodzinę rozdzielono po różnych ośrodkach uchodźczych. Muzułmanin musiał wybrać dwie żony, z którymi chce pozostać. Dwie pozostałe wraz z urodzonymi przez nie dziećmi trafiły do ośrodka w pobliżu Koblencji - czytamy na portalu.
Jak podaje Niemiecki Związek Pracodawców, Syryjczyk dostaje dokładnie 30 030 euro miesięcznie. Jest to równowartość kilkunastu niemieckich średnich krajowych brutto.
Jak wylicza NZP, aby przez miesiąc utrzymać syryjską rodzinę, 95 przeciętnie zarabiających pracowników fizycznych musi oddać całość płaconego przez siebie podatku dochodowego.
Inaczej mówiąc, 95 robotników co miesiąc ofiarowują syryjskiej rodzinie równowartość 2292 godzin pracy, a zatem – 458 dni roboczych - czytamy na portalu pch24.pl