Mariusz P., lider prokremlowskiego ugrupowania "Zmiana" był wielokrotnie bohaterem publikacji portalu niezalezna.pl. Aktywny stał się zwłaszcza po ataku Rosji na Ukrainę. Jeździł nawet na tereny zajęte przez terrorystów okupujących tereny Donbasu i chwalił się zdjęciami (CZYTAJ WIĘCEJ)
Wczoraj Mateusz P. został zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Funkcjonariusze ABW weszli także do siedziby ugrupowania i wynieśli stamtąd wiele dokumentów.
CZYTAJ WIĘCEJ: ABW zatrzymała proputinowskiego polityka! Akcja w siedzibie partii Zmiana
Dzisiaj rano reporter niezalezna.pl próbował uzyskać informacje odnośnie zarzutów w Prokuraturze Krajowej, ale jej rzecznik prokurator Ewa Bialik odmówiła jakiegokolwiek komentarza. Także o tym, czy będzie wniosek o tymczasowe aresztowanie Mateusza P. Zapowiedziała jedynie, że nadzorujący postępowanie objęte tajemnicą państwową przygotują komunikat.
Z kolei serwis telewizjarepublika.pl cytuje koordynatora służb specjalnych Mariusz Kamiński, który powiedział, że "sprawa jest bardzo poważna, bo dotyczy bezpieczeństwa Polski". Chodzi o szpiegostwo na rzecz Rosji.
Pokazuje to, że służby są bardzo aktywne. Monitorują i neutralizują wszelkie zagrożenia. Sprawa dotyczy zarzutu szpiegostwa, ale tak jak mówię informacji będzie udzielała prokuratura. Wiem, że ma zamiar wystąpić z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie Mariusza P.
– powiedział Kamiński.