Rzecznik holenderskiego ministerstwa zdrowia Edith Schippers powiedziała w piątek, że tabletki, które mają chronić tarczycę w razie skażenia radioaktywnego będą rozdane również dzieciom poniżej 18. roku życia oraz kobietom w ciąży mieszkającym w promieniu 100 km od elektrowni. Wcześniej władze 17-milionowego kraju planowały rozdać tabletki z jodyną wszystkim osobom w wieku do 40 lat żyjącym w promieniu 20 km od elektrowni.
Holandia ma tylko jedną elektrownię atomową w mieście Borssele w południowo-zachodniej części kraju. Ale tabletki zostaną rozdane również tym, którzy mieszkają blisko granicy z Niemcami (elektrownia jądrowa znajduje się w mieście Emsland) oraz w pobliżu Belgii (w tym kraju siłownie atomowe działają w Doel i Tihange).
Holendrzy poinformowali o swojej decyzji dzień po tym, jak 11-milionowa Belgia zapowiedział, że także planuje rozdać do 2017 r. swoim mieszkańcom tabletki z jodyną na wypadek awarii elektrowni atomowych.
W ubiegłym tygodniu Niemcy apelowali do Belgii o wyłączenie drugiego reaktora w Tihanfe i trzeciego w Doel „do momentu likwidacji poważnego zagrożenia dla bezpieczeństwa”. Belgia odmówiła, uzasadniając, że „reaktory znajdują się pod najściślejsza kontrolą”.
Czytaj tekst: PILNE: zabito strażnika elektrowni jądrowej w Belgii. I zabrano mu przepustkę
Zaledwie kilka godzin po marcowych zamachach na brukselskim lotnisku i w metrze, rząd Belgii nakazał ewakuację części pracowników z dwóch elektrowniach atomowych.
Później policja ustaliła, że terroryści z tzw. Państwa Islamskiego planowali zamach na szefa belgijskiego programu nuklearnego oraz zbierali informację do utworzenia tzw. brudnej bomby, której celem jest rozsianie materiału radioaktywnego.