Jeden z deputowanych opowiedział o akcie wandalizmu, który miał miejsce w jednej z miejscowości konoszskiego rejonu obwodu archengalskiego – wsi Jercewo. Tam niezidentyfikowani sprawcy zdewastowali obelisk, upamiętniającą pobyt w sowieckim łagrze Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.
Świadkowie cytowani przez portal przytaczają słowa deputowanego. O akcie wandalizmu Olieg Reutow powiedział: „I dobrze zrobili”.
Tymczasem, jak podaje rosyjski portal, w 2013 r. Reutow sam odsłaniał wspomniane miejsce pamięci polskiego pisarza. Dziennikarze severinform.ru próbowali się kontaktować z Reutowem ws. komentarza. Bezskutecznie.
Herling-Grudziński to przedwojenny socjalista – dlatego był krytykiem bloku sowieckiego tak niewygodnym dla rządzących PRL-em komunistów. Nie miał złudzeń co do komunistycznej dyktatury. Już 15 października 1939 r. założył konspiracyjną organizację niepodległościową. Dostał za to pięć lat łagrów. Zdołał wydostać się z obozu w Jercewie dzięki niemal samobójczej głodówce, dzięki której wymusił dla siebie amnestię na mocy układu Sikorski-Majski. Opuścił Rosję z armią Andersa. Za walki pod Monte Cassino dostał order Virtuti Militari. Był współzałożycielem paryskiej „Kultury”. Przez cały okres komunizmu w Polsce pozostał na wygnaniu jako polski emigrant polityczny. Zmarł w 2000 r. w Neapolu.