Kanclerz Merkel uległa presji Turcji. Satyryk będzie ścigany za obrazę prezydenta Erdoğana
Rząd w Berlinie przychylił się dziś do wniosku Ankary w prawie ścigania autora satyrycznego programu w niemieckiej telewizji publicznej ZDF pod zarzutem znieważenia prezydenta Turcji Recepa Ta
Autor: oa
Władze Turcji domagały się ukarania niemieckiego satyryka Jana Böhmermanna, który w swoim telewizyjnym programie zamieścił niewybredny pamflet na prezydenta Erdoğana. MSZ w Berlinie dostało w tej sprawie oficjalne pismo z Ankary. Skończyło się na tym że kanclerz Niemiec w rozmowie telefonicznej z premierem Turcji Ahmetem Davutoglu oceniła wiersz Böhmermanna jako „świadomie obraźliwy”.
Dziś Angela Merkel oświadczyła, że rząd zgodził się na to, aby niemiecka prokuratura, na wniosek Turcji, wszczęła postępowanie przeciwko Böhmermannowi. Ale dodała, że to nie oznacza automatycznie określenia jego winy. Satyrykowi grozi do trzech lat więzienia albo kara grzywny.
CZYTAJ WIĘCEJ: Turków przepraszają, z Polaków rechoczą. Podwójne standardy niemieckiej elity
Jednocześnie rząd w Niemczech podjął decyzję o usunięciu z Kodeksu Karnego paragrafu 103 o „obrazę organów oraz przedstawicieli obcych państw”. Przestałby on obowiązywać w 2018 r.
CZYTAJ WIĘCEJ: Niemiecka wersja historii. Oni są w porządku. Premierzy Węgier i Polski to naziści
Zgodnie z paragrafem 103 niemieckiego KK, zagraniczne głowy państw, urzędnicy państwowi i przedstawiciele dyplomatyczni mają szczególną ochronę przed zniesławieniem i oszczerstwem, niezależnie od tego, czy mieszkają w kraju, czy za granicą. Warunkiem dla wszczęcia dochodzenia jest ustnie wyrażony protest szefów zainteresowanych państw lub ich przedstawicieli oraz zgoda niemieckiego rządu federalnego.
Autor: oa
Źródło: niezalezna.pl