Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Po zamachu na lotnisku napisał do krewnych "jestem cały". Zginął później w metrze

Koszmar, w który aż trudno uwierzyć - Brytyjczyk David Dixo przebywał tragicznego wtorku w Brukseli. Po eksplozji na lotnisku napisał do krewnych, że jest cały i zdrowy.

Autor:

Koszmar, w który aż trudno uwierzyć - Brytyjczyk David Dixo przebywał tragicznego wtorku w Brukseli. Po eksplozji na lotnisku napisał do krewnych, że jest cały i zdrowy. Później wsiadł do metra. Tam zginął.

Jak podaje Guardian, Dyxon pochodzi z Hartlepool, ale mieszkał na przedmieściu Brukseli z partnerką Charlotte Sutcliffe i synem. Krewni z Wysp, po informacji o zamachu na lotnisku, chcieli sprawdzić czy nic mu się nie stało.

"We wtorek rano jadąc do pracy otrzymał od ciotki Ann Dixon SMS-a z pytaniem, czy jest cały po zamachu na lotnisku. Odpisał, że „jest cały i zdrowy” - pisze tvp.info

Niestety, później wsiadł do pociągu metra na stacji Maelbeek.

"Zdążył jeszcze napisać do Charlotte, że metro normalnie funkcjonuje. Po chwili zginął w eksplozji, w której oprócz niego śmierć poniosło 19 osób, zaś 130 zostało rannych" - dodaje tvp.info powołujące się na "Guardiana".

Jako jedna z ofiar zamachu Dixon został zidentyfikowany w piątek.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,tvp.info,Guardian

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej