Taka decyzja zapadła na nadzwyczajnym posiedzeniu Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego, które zwołał premier Włoch Matteo Renzi - podaje wprost.pl
- Nieprzyjaciel jest już i tak w naszym domu – tłumaczył.
Z kolei Angelino Alfano, minister spraw wewnętrznych, podkreślał, że "nikt nie jest dziś wolny od zagrożenia", a zamykanie granic nie uchroni nikogo przed terroryzmem.