Pod koniec lutego francuski Sąd Administracyjny w Lille podtrzymał rządowy plan dotyczący częściowego zburzenia tzw. dżungli, gdzie od miesięcy koczują nielegalni imigranci, którzy próbują się przedostać z francuskiego miasta portowego Calais do Wielkiej Brytanii.
CZYTAJ WIĘCEJ: Francuzi mają dosyć! Sąd nakazał usunąć „dżunglę” z nielegalnymi imigrantami
Równocześnie wolontariusze z organizacji humanitarnych ujawniają co się dzieje w tym obozie. Są to szokujące informacje. W obozie siedmiu chłopców w wieku od 14 do 16 lat zostało zgwałconych w ostatnim półroczu.
"Według pracowników organizacji humanitarnej takich przypadków jest znacznie więcej, jednak młodzi chłopcy boją się ujawniać takie sprawy" - pisze wprost.pl
"Uchodźcy" z Calais atakują nie tylko dzieci przebywające z obozie.
"Grupa arabskich imigrantów otoczyła brytyjski autobus. W pojeździe znajdowało się 35 uczniów wracających z wycieczki szkolnej do Włoch - niektórzy z nich mieli tylko 12 lat - oraz 9 nauczycieli" - pisaliśmy w połowie stycznia. - "Imigranci zaczęli walić w karoserię autobusu i rzucać w niego kamieniami. W końcu stłukli w nim szybę. Jeden z przerażonych nastolatków doznał ataku epilepsji. Na szczęście kierowca zachował się przytomnie i nie zatrzymywał pojazdu; w ten sposób zdołał wymknąć się napastnikom, zanim skrzywdzili oni dzieci i ich opiekunów".
Z kolei Europol podaje, że ponad dziesięć tysięcy nieletnich migrantów, którzy dotarli do Europy, zaginęło. To tragiczny bilans dwóch lat. Najprawdopodobniej padli ofiarą gangów zajmujących się handlem ludźmi.