Decyzja zapadła po burzliwej dyskusje przedstawicieli Aten i Ankary. Jak przypomina portal euractiv.pl, Grecję i Turcję dzieli skomplikowana historia pełna wojen i wzajemnych konfliktów. Dawne konflikty sprawiły także, że oba państwa nie godziły się, żeby na terytorium jednego z nich operowały siły zbrojne tego drugiego.
Dziś sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg poinformował, że wszyscy członkowie Sojuszu porozumieli się co do ostatecznego kształtu ram operacyjnych przyszłej misji.
Siły greckie i tureckie nie będą operowały we wzajemnych strefach morskich i powietrznych
– portal euractiv.pl cytuje słowa Stoltenberga.
Ograniczenie to nie będzie dotyczyło marynarki i lotnictwa innych państw NATO.
Siły NATO mają powstrzymywać łodzie - a konkretnie przemytników ludzi, którzy nimi operują - zanim dotrą do Grecji. W przeciwieństwie do unijnej operacji morskiej, wymierzonej w przemytników ludzi pływających z Libii do Włoch, misja NATO nie będzie odwoziła zatrzymanych osób do UE. Ludzie z łodzi przechwyconych przez siły NATO będą odstawiani do Turcji.
Tymczasem jak poinformował dziś dziennik „Sueddeutsche Zeitung“, władze w Berlinie szacują, że do Niemiec do 2020 r. może dotrzeć 3,6 mln nielegalnych imigrantów i uchodźców. Jednocześnie, jak informuje niemiecka rozgłośnia państwowa Deutsche Welle, Niemcy i Turcja uzgodniły zacieśnienie dwustronnej współpracy w kwestiach migracji, ochrony granic i zwalczania przemytu ludzi oraz działań antyterrorystycznych. Odpowiednie deklaracje zostały podpisane w środę, 24 lutego, w Ankarze. W drodze do Turcji jest już zespół ekspertów policji federalnej - poinformowało w Berlinie ministerstwo spraw wewnętrznych.