"Petry stwierdziła, że aby zapobiec napływowi uchodźców do Niemiec policja mogłaby "w ostateczności" użyć broni na granicach" - pisze wprost.pl.
Przekonywała, że tylko drobiazgowe kontrole i stanowcze działania pozwolą zatrzymać falę uchodźców napływających z Austrii. I dodała, że policjanci powinni być w stanie "zapobiec nielegalnemu przekraczaniu granicy, a w razie konieczności móc użyć broni palnej".
- Z pewnością żaden policjant nie chce strzelać do uchodźców. Ja też nie. Ale użycie broni jest środkiem ostatecznym, które może zapewnić nam bezpieczeństwo - tłumaczyła Petry