Do wybuchu doszło około południa (czasu lokalnego) na jednej z najruchliwszych arterii miasta, w pobliżu Muzeum Sztuki oraz naprzeciwko budynków sił zbrojnych.
Służby ratunkowe i Czerwony Krzyż informują, że w wyniku eksplozji obrażenia odniosło siedem osób, z których trzy są w ciężkim stanie. Z kolei według dziennika „Haarec” rannych zostało 21 osób.
Na Twitterze rzecznik premiera Benjamina Netanjahu, Ofir Gendelman poinformował, że policja poszukuje osoby, która podłożyła ładunek wybuchowy. Gendelman potwierdził, że nie był to zamach samobójczy. Izraelskie media twierdzą, że zatrzymano jedną osobę odpowiedzialną za atak.
Ostatni raz do poważniejszej eksplozji w Tel Awiwie doszło w kwietniu 2006 roku. Palestyński zamachowiec-samobójca zabił 11 osób przy stoisku z kanapkami obok dawnego dworca autobusowego.
Środa jest ósmym dniem izraelskiej operacji wojskowej w Strefie Gazy przeciwko palestyńskim grupom zbrojnym, w wyniku której według palestyńskich źródeł zginęło w Gazie 140 osób. Od początku ofensywy w Izraelu od palestyńskich pocisków śmierć poniosło pięć osób.

