Protestujący zorganizowali pikiety przed gmachem Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) na Łubiance, aresztem śledczym FSB w Lefortowie i siedzibą Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej. Demonstrujący stali pojedyńczo, w odległości 20 metrów od siebie, trzymając w rękach plakaty z hasłem: "Jestem przeciwko torturom i represjom". Według organizatorów manifestacji takie "jednoosobowe" pikiety nie wymagają zgody władz miejskich. Policja była innego zdania.
Wśród zatrzymanych są m.in. adwokat, bojownik z korupcją i bloger Aleksiej Nawalny, koordynator radykalnego Frontu Lewicy Siergiej Udalcow, przywódca ruchu Solidarność Ilja Jaszyn i dziennikarz Siergiej Parchomienko. Grożą im wysokie grzywny.
Akcję zorganizował wybrany niedawno w internetowym głosowaniu opozycyjny Komitet Koordynacyjny. Jej uczestnicy domagali się uwolnienia więźniów politycznych, w tym dwóch stronników Frontu Lewicy - Konstantina Lebiediewa i Leonida Razwozżajewa, zatrzymanych w ubiegłym tygodniu pod zarzutem podjęcie przygotowań do organizacji w Rosji masowych rozruchów.
Demonstrujący żądali również umorzenia postępowania przeciwko kilkunastu opozycjonistom aresztowanym po majowych zamieszkach na placu Błotnym w Moskwie, w przededniu inauguracji Putina.

