Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Rząd Tuska wiedział o drastycznych zdjęciach

- Rząd pana Tuska od dawna wiedział, że zdjęcia te krążą i nawet nie przestrzegł o tym rodzin.

Autor:

- Rząd pana Tuska od dawna wiedział, że zdjęcia te krążą i nawet nie przestrzegł o tym rodzin. Nawet nie powiedział o tym najbliższym ofiar. Trzeba spojrzeć na tą sprawę jako na część wewnętrznej gry rosyjskiej. To nie przesądza o przyczynach ale rzuca na nie nowe światło - mówi Antoni Macierewicz w rozmowie z portalem niezalezna.pl komentując sprawę wycieku drastycznych zdjęć ofiar katastrofy smoleńskiej.

- Bardzo trudno już teraz jest sformułować ostateczne opinie w tej sprawie. Dochodzą coraz nowe fakty i to fakty, naprawdę szokujące. Okazuje się przede wszystkim, że ludzie w Rosji, którzy zapewne byli autorami tych zdjęć mają związki z rosyjskimi służbami. Są to ludzie, którzy są nie tylko usytuowani urzędowo ale są powiązani z instytucjami państwowymi i ze służbami specjalnymi czy środowiskami wojskowymi – mówi poseł Antoni Macierewicz, kierujący parlamentarnym zespołem badającym przyczyny katastrofy smoleńskiej.

- Jeżeli ta informacja jaka dzisiaj dotarła na ten temat zostanie potwierdzona, trzeba by także rozważyć hipotezę, iż mamy do czynienia z walką wewnętrzną w Rosji. Polska jest tylko swoistego rodzaju poligonem na którym rozgrywają swoje walki o władze różne kliki, grupy rosyjskie, które wzajemnie się oskarżają o spowodowanie tej tragedii. Poprzez upowszechnianie tego materiału pragną skierować światło na rzeczywistych sprawców. Ta hipoteza też musi być wzięta pod uwagę, gdy badamy całą tę sprawę - komentuje poseł PiS.

- Okazuje się, że o tych zdjęciach od bardzo dawna wiedziały służby pana Donalda Tuska. ABW wiedziała o tym 28 września a rząd wiedział już 1 października - podkreśla Antonii Macierewicz.

- Już 1 października zidentyfikowano fakt, że te zdjęcia zostały rozpowszechnione nie tylko w Polsce ale także w Stanach Zjednoczonych, na Ukrainie, w Niemczech. To wszystko już było 1 października ustalone i te działania były podejmowane - dodaje.

- Dowiadujemy się, że pan Jerzy Miller i jego zespół ekspertów i komisja rządowa w ogóle tych zdjęć, żadnych zdjęć z katastrofy nie oglądała. Podejmowała decyzję bez oglądania jakichkolwiek zdjęć – nie kryje oburzenia przewodniczący zespołu badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej.

- Przyrównajmy to oświadczenie pana Jerzego Millera do raportu Anodiny, która dokonuje bardzo dokładnej, fałszywej wprawdzie ale bardzo szczegółowej analizy kształtu, w momencie śmierci, pozycji pilota głównego i drugiego pilota na podstawie wyglądu ciała. Formułuje wnioski co do działań pilotów i w związku z tym wyciągając zresztą fałszywe tezy na temat przebiegu katastrofy i przyczyn katastrofy. Bo oczywiście taka analiza jest konieczna. Prawdziwa, solidna, uczciwa, a nie jak w wypadku Anodiny fałszywa, analiza jest konieczna. I nie może żadna komisja, która zajmuje się tą tragedią, tym wypadkiem sformułować kompetentnej opinii bez analizy, bez badania ciał. To jest zupełnie oczywiste. Tak jak i bez orzeczenia o tym, co było przyczyną śmierci a więc bez wiarygodnej sekcji zwłok – podkreśla Antoni Macierewicz.

- To że pan Miller dzisiaj nam mówi, że jego komisja w ogóle nie oglądała tych zdjęć z badań ciał w sposób ostateczny kompromituje i przekreśla jej prace i rzutuje na ocenę jak wyglądała historia tych zdjęć – dodaje.

Poseł Macierewicz odpowiadając na nasze pytania mówi również o autorach zdjęć - Bardzo łatwo jest stwierdzić, kto mógł zrobić zdjęcia w prosektorium. To jest bardzo ograniczona liczba ludzi. Niewątpliwie można to bardzo łatwo określić – powiedział.

- Te wzajemne sprzeczne oświadczenia prokuratury, pana Millera, strony rosyjskiej wzajemnie się wykluczające, to odrzucanie od siebie odpowiedzialności za to co się stało przez podmioty, które są uwikłane w całą tę sprawę, najlepiej pokazuje konieczność przeprowadzenia śledztwa – mówi poseł PiS.

- Co więcej pan Rzepa powiedział, że nie widzi powodów żeby wszczynać śledztwo w tej sprawie. Ponieważ wyciek nie był ze strony polskiej, wiec on nie widzi powodów, żeby wszcząć śledztwo. To jeżeli przestępstwo popełniła strona rosyjska, to nie trzeba tego ścigać? To zupełnie niebywałe stanowisko, które by sprawiało, że nowa doktryna prawno-państwowa została sformułowana.  Mówi ona, że prokuratura państwa polskiego pozostawia obywateli polskich zupełnie bezradnymi, bez jakiejkolwiek ochrony ze swojej strony, jeżeli przestępstwo wobec polskich obywateli zostanie popełnione za granicą. Niesamowite i szokujące stanowisko jeszcze raz podkreślające, że ta prokuratura nie ma kompetencji, by tą sprawą się zajmować i że głównie koncentruje się na bojkocie i sabotażu postępowania wyjaśniającego w tej sprawie - podkreśla Antoni Macierewicz.

- Te sprzeczne oświadczenia prokuratury, pana Millera, strony rosyjskiej, wzajemnie się wykluczające .Wzajemne zrzucanie odpowiedzialności za tę sprawę tylko potwierdza, że musi być jak najszybciej śledztwo. Ale tak naprawdę tylko komisja międzynarodowa może tą rzecz wyjaśnić, bo organy rządu pana Donalda Tuska nie chcą tego zrobić. Przyczyniając się do tak dramatycznych wydarzeń, tolerują te wydarzenia i odwracają się tyłem do skutków jakie spadają na wszystkich Polaków a zwłaszcza na rodziny ofiar – powiedział poseł PiS.

- Sam pan Tusk zachowuje się w sprawie smoleńskiej tak, że naprawdę jedyne co może zrobić to złożyć dymisję. Zachowuje się skandalicznie! Abdykuje z obowiązków polskiego urzędnika i to najwyższym szczeblu – premiera, jakie nakłada na niego konstytucja ale także podstawowe reguły jakie rządzą miedzy narodem a rządem. On te wszystkie zasady w sprawie smoleńskiej łamie - powiedział w rozmowie z portalem niezalezna.pl Antoni Macierewicz.




Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane